Już w końcówce 2025 roku wiele wskazywało na to, że całoroczny wynik indeksu WIG będzie należał do najlepszych w ostatnich dwóch dekadach, ale chyba mało kto się spodziewał, że ostatecznie okaże się aż tak spektakularny. Zwyżka WIG o 47,3 proc. w ub.r. to rezultat najlepszy od 1996 roku. Udało się nawet lekko przebić wynik z 2009 r., kiedy to rynek akcji wychodził z zapaści związanej z globalnym kryzysem finansowym.
Abstrahując o już wszelkich rozważań fundamentalno-ekonomicznych, o których często piszemy, pochylmy się tym razem wyłącznie nad wymową historycznych statystyk.
Jeśli zbierzemy wszystkie lata, w których zwyżka WIG-u wynosiła czterdzieści kilka procent - a tych było dotąd cztery - to można wyciągnąć kilka ciekawych wniosków.
Po pierwsze nie jest przypadkiem to, że ubiegłoroczny fenomenalny wynik miał miejsce po skromnym rezultacie w poprzednim roku (2024) - to była raczej norma w większości zebranych w poniższej tabeli przypadkach (co z kolei może zwiększać znaczenie tych porównań).
A teraz najważniejsze - co może czekać WIG w rozpoczynającym się 2026 roku? Jeśli historia jest tu w miarę trafną wskazówką, to należałoby oczekiwać, że stopa zwrotu w nowym roku będzie dużo bardziej umiarkowana, ale jednak ciągle raczej dodatnia niż ujemna. Średnia historyczna w zebranych poniżej przypadkach to +13,9 proc., a najsłabszy wynik to -1,3 proc.
Jeśli przyjrzymy się jeszcze dodatkowo ścieżkom WIG-u w rozbiciu na kolejne miesiące, to ciekawe jest, że uśredniona ścieżka praktycznie całoroczny wynik osiąga już w trakcie pierwszych miesięcy nowego roku, po czym ulega wyraźnemu spłaszczeniu.
Reasumując, WIG z przytupem zakończył 2025 rok, windując całoroczny wynik do poziomu najlepszego od prawie trzech dekad. W nowym, 2026 roku statystyki roczne każą oczekiwać dużo bardziej umiarkowanego rezultatu, ale dają spore duże szanse na to, by był on ponownie dodatni.
