117240,24 pkt - tyle na zamknięciu sesji 30 grudnia, ostatniej w 2025 r., wyniosła wartość WIG, szerokiego indeksu warszawskiej giełdy, skupiającego 326 spółek. Trudno zliczyć, ile razy w ciągu roku indeks poprawiał historyczny rekord. W sumie urósł o 47,3 proc. i jest to najlepszy wynik od - uwaga - 1996 r., kiedy giełda dopiero się rozwijała (miała pięć lat), notowanych spółek było pięć razy mniej niż obecnie. Wtedy WIG podskoczył o 89 proc., a następnie trzeba było czekać niemal dekadę, by roczna stopa zwrotu była liczona w dziesiątkach procent. W sumie sześć razy w historii GPW zdarzyło się, by główny indeks urósł o co najmniej 40 proc.
Efektownej hossy by nie było, gdyby nie zagraniczny kapitał, który pchał w górę kursy akcji największych i najbardziej płynnych spółek - w pierwszej części roku Orlenu, a w końcówce - KGHM. Dzielnie sekundowały im banki, a okresowo także spółki energetyczne. Wspólny mianownik, to obecność skarbu państwa w akcjonariacie większości lokomotyw hossy.
O tyle wzrósł WIG20 w 2025 r. To najlepszy wynik od 1996 r.
Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły jednak akcje spółek o mniejszej kapitalizacji - jak Polimex Mostostal, czy Atrem, spółka z mojego portfela. Gdyby spróbować znaleźć cechy łączące akcje o najwyższych stopach zwrotu, to byłyby to:
- realna, dokonana już poprawa wyników,
- perspektywa ich dalszej poprawy,
- działalność w branży, która może być beneficjentem spodziewanych dużych nakładów inwestycyjnych (głównie publicznych, jak energetyka, infrastruktura, obronność) lub jest postrzegana za przyszłościową (cyberbezpieczeństwo, reklama cyfrowa),
- względnie niska kapitalizacja (zwykle kilkadziesiąt mln zł) i czasem także płynność obrotu, co ułatwia windowanie kursu,
- wzięcie wybranych spółek na radary przez analityków, co zwiększa szanse na zaangażowanie funduszy,
W niektórych przypadkach wzrost kursów był czystą spekulacją - Bumech czy Coal Energy trudno uznać za spółki o mocnych fundamentach. W obu wypadkach hossa nie była jednak liniowa - notowaniom towarzyszyła duża zmienność, więc ktoś, kto się decydował na wejście do gry, musiał się liczyć, że będzie bujało.
Najlepsze sektory GPW
Subindeksy sektorowe warszawskiej giełdy traktuję raczej jako ciekawostkę, bo niektóre są zdominowane przez jedną spółkę (więc co to za przegląd?) - tak, jak WIG-górnictwo, najlepszy subindeks w 2025 r., który urósł o 128 proc. za sprawą zwyżki KGHM (w indeksie ma wagę 95,5 proc.).
Drugi wynik osiągnął WIG-informatyka (75,9 proc.), trzeci - WIG-Ukraine (62,7 proc.). Na przeciwnym biegunie znalazły się WIG-leki (-8,2 proc.) i WIG-media (-2,1 proc.), a gdzieś pośrodku WIG-banki z imponującym wynikiem 55 proc.
W 2025 r. zarobiłem 30 proc.
W minionym roku mój portfel urósł o 30 proc. Perełką w portfelu był Atrem, ale do wyniku sporą cegiełkę dołożyły też Diagnostyka i Enea, oraz ETF na mWIG40. Nie inwestowałem w blue chipy, więc - podobnie jak wielu zarządzających funduszami akcji polskich - ominęła mnie hossa na Orlenie czy KGHM. Małe i średnie spółki tym razem wypadły trochę gorzej (mWIG40 urósł o 33 proc., sWIG80 o 26 proc.), co skutkowało niższym wynikiem mojego portfela niż WIG.
Życzę Wam udanych inwestycji w 2026 r.!
