Kolastyna: zdobędziemy nowe rynki

Dorota Kaczyńska
09-10-2002, 00:00

Eksporterzy podkreślają, że po przystąpieniu naszego kraju do Unii, rynek zbytu się rozszerzy.

— Unia to spore wyzwanie dla polskich przedsiębiorców: teraz mamy 40 mln klientów, po otwarciu zachodnich granic liczba potencjalnych klientów wzrośnie do 400 mln — mówi Andrzej Grzegorzewski, dyrektor generalny firmy Kolastyna z Łodzi.

Dodaje, że eksport jest bardzo utrudniony.

— Mamy więc nadzieję, że stanie się znacznie prostszy i szybszy — mówi Andrzej Grzegorzewski.

Poważnym zagrożeniem dla polskich firm będzie oczywiście konkurencja ze strony przedsiębiorców unijnych.

— Eksportem zajmujemy się od dawna, wysyłamy kosmetyki na Wschód oraz m.in. do Hiszpanii, Bułgarii, Francji i Grecji. Nasze produkty nie różnią się jakością od wyrobów z krajów unijnych i nie obawiamy się konkurencji z ich strony. Po otwarciu granic stawiamy przede wszystkim na rozwój eksportu do takich krajów, jak Hiszpania i Włochy. Uważam, że wstąpienie Polski do Unii przyniesie wiele szans rozwoju dla prężnie działających przedsiębiorstw. Jednak dość niepokojącym zjawiskiem jest rozbudowana biurokracja administracyjna Unii — zauważa Andrzej Grzegorzewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Kaczyńska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Kolastyna: zdobędziemy nowe rynki