Kolejarze grają milionami na giełdzie

opublikowano: 07-01-2016, 22:00

W funduszu pracowniczym PKP zebrało się prawie 750 mln zł. Złote czasy jednak minęły — teraz trudniej będzie pomnażać fortunę

2,30 zł — taka była wartość jednostki uczestnictwa w Funduszu Własności Pracowniczej PKP w 2003 r., kiedy wpłynął do niego pierwszy kapitał. Obecnie sięga 330,20 zł. Tylko w tym roku stopa zwrotu przekroczyła 54 proc. Zwiększenie wartości w ostatnich latach jest przede wszystkim efektem sprzedaży akcji wielu kolejowych spółek, m.in. PKP Cargo czy PKP Energetyka. 15 proc. wpływów z prywatyzacji i sprzedaży nieruchomości zasila bowiem portfel kolejowego funduszu, którym zarządza NN Investment Partners.

Inwestycje w papiery

— Wartość aktywów 1 grudnia wynosiła 749,59 mln zł netto. Pieniądze gromadzone w funduszu są własnością byłych i obecnych pracowników PKP, którzy sami decydują o terminie ich wypłaty i przeznaczeniu — informuje biuro prasowe PKP. Działania funduszu kontroluje siedmioosobowa rada inwestorów, w której zasiadają przedstawiciele PKP i pracowników. Około 80 proc. kapitału lokowane jest w obligacjach, 20 proc. natomiast kolejarze inwestują w akcje, m.in. PKN Orlen, Pekao, PKO BP i PZU.

„Oczekujemy, że w otoczeniu niskich stóp procentowych godziwych stóp zwrotu w kolejnych miesiącach warto szukać raczej w akcjach niż w obligacjach” — napisali zarządzający funduszem na stronie informacyjnej. Jego dalszy rozwój zależy jednak nie tylko od prognoz dla rynku akcji i obligacji, ale przede wszystkim od kolejowych planów prywatyzacyjnych i programu zagospodarowania nieruchomości.

— Kiedy już określony będzie program dla kolei, będziemy musieli także zastanowić się nad dalszą strategią funduszu — przyznaje Stanisław Stolorz, przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Pracowników PKP, którego przedstawiciel jest w radzie inwestorów. Na złoty deszcz się nie zanosi. Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej, uważa, że na sprzedaż przez PKP akcji i udziałów firm w najbliższych kilku latach nie ma co liczyć. Wpływy ze sprzedaży nieruchomości stoją na razie pod znakiem zapytania.

Kolej na grunty

Menedżerowie dotychczas zarządzający PKP planowali znaczną część wartościowych nieruchomości przekazać do spółki Xcity Investment, by wspólnie z prywatnymi partnerami realizować wielomiliardowe komercyjne projekty deweloperskie. Plan wzbudził jednak kontrowersje wśród pracowników grupy i polityków Prawa i Sprawiedliwości, m.in. dlatego, że nie przewidziano w nim przekazania 15 proc. wartości aktywów do funduszu.

Wiele wskazuje na to, że plan zagospodarowania kolejowych gruntów i dworców znacznie się zmieni — niekoniecznie z korzyścią dla funduszu. W żadnym z niedawno przygotowanych wariantów strategii dla kolei maksymalizacja wpływów ze sprzedaży nieruchomości nie jest priorytetem. Na ich postawie resort infrastruktury i nowe władze PKP mogą opracować konkretny plan.

Czesław Warsewicz, członek rady nadzorczej PKP Cargo i były szef Intercity, proponuje przekazanie dworców i nieruchomości do mającej powstać grupy infrastrukturalnej. Zapowiada ich komercyjne zagospodarowanie, ale obecnie trudno ocenić, czy znacząco przysporzy to gotówki funduszowi i PKP. Pierwszoplanowym celem jest poprawa jakości usług, która zachęci pasażerów do korzystania z kolei.

— Przewiduję budowę zintegrowanych węzłów komunikacyjnych, czyli inwestowanie w dworce oraz budowanie, wraz z prywatnymi partnerami czy samorządami, parkingów i infrastruktury komunikacyjnej pozwalającej na sprawny dojazd i rozprowadzenie ruchu z dworca — mówi Czesław Warsewicz.

Alternatywną propozycję przedstawiła grupa kolejowych menedżerów pod egidą Andrzeja Wacha, także członka rady nadzorczej PKP Cargo i dawnego szefa całej grupy. Oni również nie skupiają się na sprzedaży nieruchomości, lecz na inwestowaniu w węzły przesiadkowe, które będą zarządzane w formule publiczno-prywatnego partnerstwa. Przewidują także przekazanie części zbędnych nieruchomości skarbowi państwa. Mają być wykorzystane przez fundusz zajmujący się budową mieszkań dla osób, których nie stać na zakup lokum na rynku komercyjnym. Andrzej Wach nie chce na razie prognozować, jak te plany przełożą się na wpływy gotówki do funduszu.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu