Kolejarze szybsi od drogowców

Przetargi kolejowe są rozstrzygane w krótszym czasie niż drogowe. Sporo zamówień trafiło do Budimeksu.

Portfel zamówień Budimeksu na koniec 2019 r. był wart 10,8 mld zł, o 700 mln zł więcej niż w 2018 r. 3,6 mld zł stanowiły w nim kontrakty kolejowe, a jeszcze w 2018 r. były na poziomie 1,3 mld zł. Spada natomiast udział w portfelu kontraktów drogowych. Na koniec 2019 r. ich wartość wyniosła 4,1 mld zł wobec 5,7 mld zł w 2018 r.

MILIONOWE ROSZCZENIA:
MILIONOWE ROSZCZENIA:
Budimex, którym kieruje Dariusz Blocher, ma około 500 mln zł roszczeń wobec zamawiających, z czego ponad 300 mln zł dochodzi w sądach. W tym i przyszłym roku spodziewa się odzyskania przynajmniej części pieniędzy.
Fot. WM

Drogowy poślizg

Zmiany wynikają m.in. z tego, że kolejarze rozstrzygnęli w ubiegłym roku znacznie więcej przetargów niż drogowcy.

— W segmencie dróg krajowych ogłoszono w ubiegłym roku przetargi o wartości 12 mld zł, ale zawarto jedynie kontrakty — licząc dla całej branży — o wartości 4,3 mld zł. W przypadku robót kolejowych wartość przetargów była na poziomie 14,5 mld zł, a zawartych kontraktów 13 mld zł — mówi Artur Popko, wiceprezes Budimeksu, odpowiedzialny za segment infrastrukturalny.

Zakłada, że rozstrzygnięcie wielu przetargów drogowych przesunie się na 2020 r. Spodziewa się, że w tym segmencie wartość zakontraktowanych na rynku robót sięgnie 13-15 mld zł. Budimex nadal będzie zabiegać o kontrakty infrastrukturalne. Dariusz Blocher, prezes Budimeksu informuje, że w portfelu będzie spadał udział kontraktów wymagających dużego zaangażowania pracowników. Chodzi na przykład o segment mieszkaniowy, choć zapotrzebowanie na mieszkania w Polsce jest i pozostanie na wysokim poziomie, a ceny lokali będą rosnąć. Ograniczenie aktywności na rynku robót pracochłonnych już skutkuje w giełdowej grupie zmniejszeniem liczby pracowników.

W 2018 r. w podmiotach grupy zajmujących się budownictwem pracowało 6,9 tys. osób, a w 2019 r. 6,48 tys. osób. Prawie 990 pracowników jest zatrudnionych także w należącej do Budimeksu spółce FB Serwis, zajmującej się utrzymaniem dróg oraz gospodarką odpadami. Grupa planuje rozwijać jej działalność. EBIT z gospodarki odpadami pozwolił jej bowiem zanotować 17 proc. rentowności. Budimex spodziewa się też ustabilizowania sytuacji na rynku budowlanym. Jego menedżerowie przypominają, że w ostatnich latach zerwano 15 kontraktów infrastrukturalnych, ale zakładają, że w najbliższym czasie nie będzie anulowania kolejnych.

Jednocześnie — jak podkreśla Dariusz Blocher — coraz częściej w ogłaszanych przetargach potencjalni wykonawcy składają oferty, które — zdaniem giełdowej spółki — są niedoszacowane. Być może podobnie uważają zamawiający, bo — jak zauważa Artur Popko — już w kilku postępowaniach odrzucili najtańsze oferty ze względu na rażąco niską cenę.

Siedem tłustych lat

Budimex uważa też, że w najbliższych latach perspektywy dla branży budowlanej będą niezłe.

— Zakładamy, że w okresie siedmiu lat będą do wykonania kontrakty o wartości 500 mld zł — szacuje Dariusz Blocher.

W tej puli są zarówno obecne projekty infrastrukturalne, jak i planowane zadania związane z budową Centralnego Portu Komunikacyjnego i prowadzącej do niego infrastruktury, rozbudową portów morskich oraz regulacją rzek, zabezpieczeniami przeciwpowodziowymi czy budową obwodnic. Część funduszy na realizację tych zadań będzie można pozyskać z funduszy unijnych. Budimex prognozuje również, że oprócz kontraktów infrastrukturalnych w najbliższych latach będą na rynku do wykonania także umowy na inwestycje kubaturowe o wartości 40-50 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane