Kolejna spec ustawa biegnie przez Sejm

opublikowano: 26-06-2019, 22:00

Przyjęty we wtorek przez Radę Ministrów projekt ustawy o zmianie trzech ustaw — o podatku dochodowym od osób fizycznych, o świadczeniach rodzinnych oraz o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych — jeszcze tegoż dnia stał się drukiem sejmowym.

Zgodnie z najgorszą tradycją tzw. dobrej zmiany zostanie przepędzony przez Sejm na posiedzeniu 3-4 lipca, a potem klepnięty przez Senat bez poprawek 10-12 lipca. Prezydent oczywiście wykona wobec macierzystej partii usługę podpisową. Ustawa ma zapisane wejście w życie z dniem 1 sierpnia 2019 r., zatem wystarczy, że w Dzienniku Ustaw znajdzie się elektronicznie 31 lipca kilkanaście minut przed północą. Zgodnie z wieloletnim orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego (TK) zmiany podatkowe wymagają przynajmniej miesięcznego vacatio legis, ale tylko niekorzystne dla obywatela. Zmianom korzystnym wystarczy kilkanaście minut. Notabene w pierwotnych przymiarkach ustawa o PIT, objęta kiełbasianym pakietem wyborczym tzw. nowej piątki Jarosława Kaczyńskiego, miała wchodzić w życie 1 października. Prezes nakazał jednak przyspieszenie, aby około 2-milionowa grupa potencjalnych wyborców zdążyła zauważyć na swoich kontach dobrodziejstwo władzy w zmniejszeniu zaliczek na PiT pobieranych przez pracodawców.

Wyborczy prezent ma objąć młodych ludzi na etatach, ale ich równolatków przedsiębiorców – już nie.
Zobacz więcej

Wyborczy prezent ma objąć młodych ludzi na etatach, ale ich równolatków przedsiębiorców – już nie. Fotolia

Niekonstytucyjność ustawy bije po oczach z daleka, ale w państwie tzw. dobrej zmiany nikt tego nie stwierdzi. W każdym razie na pewno nie obecny TK. Zwolnienie z płacenia PIT dedykowane wyłącznie osobom w wieku do 26 lat i uzyskującym przychody z konkretnych źródeł oczywiście narusza zasadę równości wobec prawa. Art. 32 ust. 1 Konstytucji RP ustala bez wątpliwości: „Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne”. Jedyną powszechnie uznawaną, naturalną granicą wiekową jest w Polsce 18-letni próg pełnoletności. W najnowszej ustawie podatkowej zdumiewa nie tylko sama okoliczność dyskryminacji obywateli ze względu na wiek, lecz przyjęcia przez władców jako progu łaskawości akurat wieku 26 lat. Dokonano prostej adaptacji europejskiej karty młodzieżowej EURO26. Ale ona dotyczy przede wszystkim naturalnej aktywności turystycznej i nie ma absolutnie przełożenia na rynek pracy. Poza tym bez jakiegokolwiek logicznego uzasadnienia zerowy PIT ma objąć tylko dochody z umów o pracę i umów zleceń, całkowicie pomijając popularne wśród młodych ludzi w wielu branżach umowy o dzieło.

Niezależnie od generalnej niekonstytucyjności, ciężkim grzechem sektorowym projektu jest wyrzucenie poza jego nawias przedsiębiorców. Rząd PiS dyskryminuje najbardziej kreatywnych młodych ludzi, którzy nie zajmują etatów, lecz decydują się na wielkie ryzyko podejmowania jednoosobowej działalności gospodarczej. Uzasadnieniem tak nieuczciwego potraktowania przedsiębiorców jest obawa aparatu państwa przed otwieraniem firm tylko formalnie prowadzonych przez młodych, a naprawdę finansowanych przez kapitał dorosły. Możliwe byłoby jednak uszczelnienie przepisów, przeciwdziałające podatkowym nadużyciom. Ale nie ma na to czasu, przecież w bliskiej perspektywie kampanii wyborczej chodzi nie o sens społeczny czy gospodarczy ustawy, lecz po prostu o głosy obdarowywanych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu