Kolejne miasta trafiły do sądów za opłaty klimatyczne

AR
opublikowano: 2020-01-15 18:38

Aktywiści miejscy wnieśli do sądu sprawy przeciwko m.in. samorządowi Torunia, Szczyrku i Sandomierza. Domagają się zwrotu lokalnego podatku

Pozwy przeciwko trzem miastom trafiły do wojewódzkich sądów administracyjnych. Aktywiści skarżą je za smog.  

„Skarżę do WSA #Sandomierz i #Toruń za pobieranie opłaty miejscowej i uzdrowiskowej, a następnie karmienie mnie na przemian smogiem z samochodów i kopciuchów. Dzięki za fajne zwiedzanie - takie nie za zdrowe. Jak widać nie tylko #Zakopane sobie tak pogrywa z turystami” - pisze na Twitterze Beniamin Łuczyński, rzecznik prasowy stowarzyszenia Miasto jest nasze. 

„Skarżę #Szczyrk za pobieranie opłaty miejscowej. Zamiast #czystepowietrze jest #smog. To nie #fair, brać za to pieniądze” - pisze  w tym samym serwisie Patryk Białas, aktywista, prezes Stowarzyszenia BoMiasto.

Opłaty klimatyczne obowiązują w wielu miastach, które chętnie odwiedzają turyści.  Są na ogół wliczane w cenę noclegu w hotelu czy hostelu, a potem przekazywane lokalnemu samorządowi. Są traktowane jako podatek od korzystania z miejscowych walorów klimatu i przyrody. Głośną sprawę związaną z opłatami klimatycznymi przegrało w 2018 r.  Zakopane. Turysta oskarżył miasto o to, że w mieście jest tak dużo smogu, że samorząd nie może żądać od przyjezdnych żadnych opłat za to, że korzystają z dobrodziejstw unikatowego, lokalnego klimatu. Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) przyznał mu rację, uznając, że uchwała miasta w sprawie opłaty klimatycznej jest istotnym naruszeniem prawa. Tym samym  unieważnił uchwałę miejską, a turyści, którzy przez lata uiszczali opłaty klimatyczne w Zakopanem, na mocy prawomocnego wyroku sądu, mogą się ubiegać o jej zwrot.