Kolejne uderzenie w arbitra Eureko

Tomasz Brzeziński
opublikowano: 2007-01-03 00:00

Resort nie składa broni w konflikcie w Eureko. Ma kolejne „dowody”, że Stephen Schwebel, arbiter Holendrów, nie jest bezstronny.

Koniec ubiegłego roku nie był zbyt udany dla Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP). 22 grudnia sąd pierwszej instancji w Brukseli odrzucił nasz pozew o wykluczenie ze składu orzekającego trybunału arbitrażowego Stephena Schwebela, amerykańskiego arbitra wyznaczonego przez holenderskie Eureko, mniejszościowego akcjonariusza PZU. W sierpniu 2005 r. trybunał wydał dla nas niekorzystny werdykt, uznał, że ministerstwo, nie sprzedając Eureko 21 proc. akcji ubezpieczyciela, złamało umowę o wzajemnej ochronie inwestycji między Polską a Królestwem Holandii.

Otwarta droga

Zdaniem MSP, sędzia Schwebel, który odegrał kluczową rolę w wydaniu takiego werdyktu, nie powinien w ogóle brać udziału w pracach trybunału. Dlaczego? Ten znany prawnik doradzał nowojorskiej kancelarii Sidley Austin Brown & Wood w innym postępowaniu przeciwko Polsce z powództwa amerykańskiej firmy Cargill.

Belgijski sędzia uznał jednak te zarzuty za bezpodstawne. Tym samym szala zwycięstwa w trwającym już blisko siedem lat konflikcie wydawała się coraz wyraźniej przechylać na stronę Eureko. Według Holendrów, odrzucenie pozwu w sprawie Stephena Schwebela otwiera drogę do rozpoczęcia drugiej części postępowania arbitrażowego, w której trakcie arbitrzy określą wysokość szkód wyrządzonych Eureko oraz środki zaradcze. Holendrzy wyliczyli je wstępnie na 1,5-2 mld EUR, żądają również sprzedaży pakietu akcji PZU po cenach z 1999 r., czyli co najmniej 3 mld zł niższej niż jego obecna wartość.

„Oczywisty konflikt”

MSP nie zamierza jednak składać broni. Już zapowiedziało odwołanie od wyroku, a wczoraj przedstawiło kolejne dowody dotyczące sędziego Schwebela. Okazuje się, że nadal współpracuje on z kancelarią Sidley Austin — tym razem w postępowaniu arbitrażowym z powództwa Vivendi przeciwko Argentynie.

— W lutym 2006 r. Stephen Schwebel złożył kolejne pismo procesowe, w którym przywołuje orzeczenie w sprawie Eureko przeciwko Polsce jako podstawę argumentacji prawnej uzasadniającej roszczenia. Orzeczenie to zostało przytoczone kilkanaście razy w charakterze precedensu stanowiącego prawo. Oznacza to, że pan Schwebel jako prawnik Vivendi argumentuje przeciwko Argentynie za pomocą orzeczenia, które sam napisał w charakterze arbitra przeciwko Polsce. Konflikt interesów jest oczywisty — twierdzi Paweł Szałamacha, wiceminister skarbu.

Eureko, które poczyniło już formalne kroki w sprawie rozpoczęcia drugiej części postępowania arbitrażowego, jednoznacznie interpretuje postawę MSP.

— Ewentualne odwołanie MSP oznacza, iż skarb państwa zamierza nadal brnąć w konflikty prawne w celu dalszego opóźnienia ostatecznego rozstrzygnięcia sądu arbitrażowego — mówi Michał Nastula, prezes Eureko Polska.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót

Możesz zainteresować się również: