Kolejny dzień przeceny złotego

Marcin R. Kiepas, X-Trade Brokers DM S.A.
19-01-2009, 17:13

Poniedziałek był kolejnym dniem przeceny złotego w relacji do głównych walut. O godzinie 17-tej kurs USD/PLN testował poziom 3,2675 zł, a EUR/PLN 4,2860 zł. W ciągu dnia za dolara trzeba było już zapłacić 3,2964 zł, a za euro 4,3444 zł. To odpowiednio najwyższy poziom od  grudnia 2005 roku i października 2004 roku.

Przecena złotego to w głównej mierze połączony efekt wzrostu awersji do ryzyka oraz sytuacji technicznej, która sugeruje jego wyprzedaż. Z pewnością nie pomogły opublikowane przez Główny Urząd Statystyczny dane. W grudniu dynamika wynagrodzeń wzrosła w Polsce o 5,4 proc. w relacji rocznej, wobec prognozowanego wzrostu o 6,5 proc. i wobec 7,4 proc. w listopadzie. Zatrudnienie było natomiast wyższe w grudniu o 2,3 proc. rok do roku. Rynek oczekiwał natomiast dynamiki na poziomie 2,6 proc., po tym jak w listopadzie było to 3,1 proc.

W szczególny sposób polskiej walucie natomiast nie pomogła Halina Wasilewska-Trenkner z Rady Polityki Pieniężnej, która oświadczyła, że skala przeceny nie znajduje uzasadniania w fundamentach, a jest ona wynikiem działalności inwestorów spekulacyjnych.

Skala osłabienia złotego, zwłaszcza na tle innych walut krajów zaliczanych do rynków wschodzących, zdradza coraz większą presję na jego deprecjację. Może to się skończyć jego paniczną wyprzedażą. Szczególnie, że sytuacja techniczna na wykresach USD/PLN, CHFPLN i EUR/PLN taki scenariusz właśnie wskazuje. W takiej sytuacji dobrą wiadomością byłoby tylko to, że taka panika najprawdopodobniej kończyłaby rozpoczętą w wakacje wyprzedaż.

We wtorek uwaga inwestorów będzie koncentrować się na publikowanych przez GUS danych nt. inflacji PPI i produkcji przemysłowej. Oczywiście z mocnym wskazaniem na ten drugi raport. Rynkowe prognozy zakładają, że w grudniu roczna dynamika produkcji będzie o 3,3 proc. niższa niż przed rokiem, po tym jak w listopadzie spadek ten sięgnął 8,9 proc.

Nienajlepszy sentyment do złotego sprawia, że nie tylko w oczekiwaniu na dane może on tracić na wartości, ale już nieznacznie gorsze od prognoz dane mogą stać się źródłem silniejszej przeceny. Lepszy raport natomiast nie musi przełożyć się na jego umocnienie.
Jutrzejsze dane nie tylko mają szanse wpłynąć na notowania złotego, ale przede wszystkim powinny ostatecznie przesądzić o tym, w jakiej wysokości Rada obniży stopy na najbliższym posiedzeniu. Produkcja wyraźnie poniżej prognoz w istotny sposób zwiększy szanse na cięcie o 75 punktów bazowych. Lepsze dane będą przesłanką do obniżki o 50 punktów.

---
Marcin R. Kiepas, X-Trade Brokers DM S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin R. Kiepas, X-Trade Brokers DM S.A.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Kolejny dzień przeceny złotego