Kolejny rekord w USA

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2013-10-25 22:09

Udanie zakończyli tydzień inwestorzy handlujący na Wall Street.

Indeksy przez cały dzień znajdowały się w zielonej strefie dyskontując spadek obaw o szybką redukcję programu stymulującego dla gospodarki przez Rezerwę Federalną. W rezultacie na zamknięciu sesji wskaźnik S&P500 rosnąc o proc. ustanowił nowy rekord.

W piątek na parkiet dotarła porcja najnowszych danych makro. Miały niestety niezbyt optymistyczny wydźwięk. Co prawda zamówienia na dobra trwałe wzrosły we wrześniu o 3,7 proc., jednak było to przede wszystkim „zasługą” aż 57,5-proc. zwyżki zamówień na samoloty cywilne. Bez uwzględniania środków transportu zamówienia spadły o 0,1 proc. To już trzeci spadek z rzędu.

Mocniej od prognoz wzrosły z kolei sierpniowe zapasy hurtowników. Mocniej niż zakładali ekonomiści spadło za to zaufanie konsumentów. 

Bohaterem sesji były bez wątpienia papiery Amazona. Ich wycena momentami zwyżkowała o około 10 proc.  ustanawiając nowy historyczny rekord. Tak znacząca aprecjacja była w głównej mierze zasługą informacji, że coraz więcej konsumentów wybiera największego detalistę sieciowego przed sezonem świątecznym co pomaga ograniczyć straty. Zdaniem analityków EMarketer, firma ma szansę odnotować wyższą dynamikę sprzedaży niż prognozowana dla rynku e-commerce na poziomie 15,5 proc. do 83,2 mld USD.

Silnie, bo o ponad 7 proc. zwyżkował też kurs akcji Mocrosoft. W tym przypadku wzrost notowań był reakcją rynku na doniesienia, że największa na świecie firma informatyczna stawia na oprogramowanie dla biznesu, co ma zrównoważyć słaby popyt ze strony użytkowników komputerów osobistych. Dodatkowo spore nadzieje na istotne zmiany w spółce wiąże się ze zmianą na stanowisku prezesa firmy z Redmond.

Powody do zadowolenia mieli także udziałowcy Zynga. Producent gier dla sieci społecznościowych po pierwszym pełnym kwartale pod rządami Dona Mattrick’a odnotował niższą stratę niż prognozowano.

Możesz zainteresować się również: