Koło fortuny sprzyja Nextbike’owi

opublikowano: 07-10-2018, 22:00

Bikesharingowa spółka rozpycha się w Polsce coraz mocniej i zwiększa zysk. Nie wyklucza przejścia na główny parkiet GPW.

Czy Nextbike jest już monopolistą? — pytali dziennikarze podczas konferencji prasowej.

Kiedy pojawi się duży projekt, będziemy myśleć o przejściu na GPW — mówi Robert Lech, prezes Nextbike’a. Spółka szacuje, że w tym roku zwiększy zysk EBIDTA o ponad 60 proc.
Zobacz więcej

DOBRA PASSA:

Kiedy pojawi się duży projekt, będziemy myśleć o przejściu na GPW — mówi Robert Lech, prezes Nextbike’a. Spółka szacuje, że w tym roku zwiększy zysk EBIDTA o ponad 60 proc. Fot. ARC

— Wolimy raczej mówić o przywództwie rynkowym — odpowiedział Robert Lech, prezes spółki, która w ciągu ostatnich 12 miesięcy wygrała 33 spośród 46 organizowanych przez miasta przetargów na operatora systemu roweru miejskiego.

Ostatnie osiągnięcia prezentują się jeszcze bardziej okazale po przeliczeniu na pieniądze. W rok Nextbike Polska podpisał z samorządami kontrakty warte 102 mln zł, zgarniając 90 proc. tego, co było do wzięcia (łączna wartość podobnych umów podpisanych przez miasta w ciągu ostatniego roku to 113 mln zł). Dwa największe i najciekawsze dotyczą Trójmiasta i Łodzi. System Mevo połączy nadmorską metropolię i kilkanaście okolicznych gmin. Będzie pierwszym obsługiwanym przez rowery elektryczne 4. generacji, a także pierwszym, w którym operator nie będzie oferować tzw. darmoczasu. Z kolei system, który Nextbike będzie obsługiwać w woj. łódzkim, będzie pierwszym w Polsce integrującym kolej i transport rowerowy.

Do końca roku firma liczy jeszcze na podpisanie umów z Poznaniem i Wrocławiem. W przetargach na odnowienie systemów rowerowych, które zorganizowały te miasta, nikt inny nie złożył oferty. W przygotowaniu są również przetargi w Bielsku-Białej i Toruniu, gdzie spółka też będzie się starać o kontrakty.

— Jesteśmy także w trakcie dialogu technicznego z Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią, która chce połączyć jednym systemem rowerowym śląskie gminy. Szacujemy, że będzie to kontrakt na 2-3 tys. rowerów — mówi Robert Lech.

Jego zdaniem, polski rynek się zmienia — powstaje coraz więcej systemów metropolitarnych, łączących wiele gmin. Coraz częściej również miasta są skłonne zawierać z operatorami długoletnie kontrakty. W przyszłym roku wiele będzie odnawiać umowy z operatorami, a to daje szanse na dalszy rozwój. Nextbike chce zakończyć rok z flotą 17,8 tys. obsługiwanych rowerów, czyli o 46 proc. większą niż na koniec 2017 r. (12,2 tys.). Liczy na 16,4 mln zł zysku EBIDTA, czyli o 62 proc. więcej niż w 2017 r. Podkreśla, że koszty obsługi systemów rowerowych w miastach rosną ze względu na wzrost kosztów pracy oraz nacisk na podnoszenie jakości.

Nextbike rozwija też współpracę z biznesem — jej partnerami są m.in. galerie handlowe, stacje PKN Orlen, Benefit Systems oraz City Handlowy, który korzysta z przestrzeni reklamowej na jednośladach.

— Zrewidujemy strategię współpracy z partnerami prywatnymi — zapowiada Robert Lech.

W tym roku operator podpisał pierwszy kontrakt zagraniczny — z fińskim miastem Turku. Na razie nie ma w planach dalszej ekspansji poza krajem.

— Będziemy się koncentrować na Polsce — deklaruje Robert Lech.

Czy notowana na NewConnect spółka przeniesie się na główny parkiet? Jak twierdzi prezes, to „niewykluczone”.

— Pomyślimy o tym, kiedy pojawi się duży projekt — precyzuje szef Nextbike’a.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Koło fortuny sprzyja Nextbike’owi