Osiągnięcie wspomnianego tempa wzrostu wymaga, według byłego ministra finansów, „mądrego interwencjonizmu państwowego”. Wśród koniecznych działań prof. Kołodko wymienia odbiurokratyzowanie gospodarki oraz wsparcie ekspansji przedsiębiorczości „przyjazną regulacją”.

Ekonomista znany z krytyki neoliberalizmu przekonuje, że należy zwiększyć, a nie zmniejszyć, nakłady publiczne, głównie na infrastrukturę i ochronę środowiska. Kołodko uważa również, że potrzebna jest zmiana struktury podatków i wydatków budżetowych w taki sposób, aby bez zwiększania deficytu „zwiększyć dyspozycyjne dochody netto ludności średnio i małozamożnej”.
Według Kołodki, konieczne jest wspieranie przez rząd „wszelkimi dostępnymi sposobami” ekspansji polskich firm na „emancypujące się rynki wschodnie”, czyli m.in. Rosję, Turcję, Indie, Chiny oraz państwa z Bliskiego Wschodu oraz organizacji ASEAN.
- NBP jeszcze bardziej musi obniżyć stopy procentowe. Na krótszą metę należy maksymalnie ożywić popyt (…) bo istniejące moce wytwórcze są dalekie od pełnego wykorzystania. Na dłuższą zaś metę muszą szybciej rosnąć inwestycje – także zagraniczne, lecz przede wszystkim finansowane z krajowych oszczędności – powiedział prof. Kołodko tygodnikowi Wprost.