Kolos na jednej nodze, czyli ROP na dziś

Partnerem publikacji jest BOO
opublikowano: 2024-09-27 15:00

Komentarz

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Polska jest jednym z ostatnich krajów, które wciąż nie wdrożyły systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP). Prace nad implementacją unijnych przepisów ciągną się blisko siedem lat, a nadal nie zdołaliśmy wypracować optymalnego modelu. Dlaczego tyle to trwa?

Powodów jest wiele, jednak jest to poniekąd zrozumiałe, kiedy chce się połączyć w jedną całość potrzeby środowiska z postulatami wszystkich stron ujętych w systemie. Dotychczas kładzione na stole projekty ustaw budziły wiele kontrowersji i obaw przedsiębiorców. Większość uwag rzecz jasna dotyczyła kosztów, tj. wysokości opłaty opakowaniowej. Nie powinno to nikogo dziwić, w myśl założeń ROP to na przedsiębiorcy spocznie bowiem cała waga zmian. To przedsiębiorcy zgodnie z założeniami ROP powinni wziąć pełną odpowiedzialność za opakowania, które wprowadzają na rynek. Co to oznacza? Otóż przedsiębiorcy w imię odpowiedzialności za wprowadzane opakowania mają zorganizować system zbierania i zagospodarowania powstałych z tych opakowań odpadów. Mają również ponosić koszty z tym związane. Zasada jest prosta: zaśmiecasz – płacisz.

Wprawdzie rozszerzona odpowiedzialność producenta jest nadal przed nami, ale mówiąc o ROP, nie można nie wspomnieć o tym, co na chwilę obecną udało się już wprowadzić. Mowa tu chociażby o dyrektywie Single Use Plastic (SUP), której założeniem jest ograniczenie ilości odpadów z tworzywa sztucznego w przestrzeni publicznej. Nie można też pominąć systemu kaucyjnego, który już od stycznia 2025 r. zacznie obowiązywać w naszym kraju. Zdaję sobie sprawę, że są to rozwiązania poniekąd zastępcze, a przynajmniej cząstkowe, jednak należy je brać pod uwagę przy analizie tematu.

System kaucyjny w sposób całkowity przearanżuje scenę odpadową w Polsce i powinniśmy mieć tego świadomość. Rozpoczynając bowiem od systemu kaucyjnego, ograniczamy gminom dostęp do surowca, przy jednoczesnym nakazie utrzymania infrastruktury. Według danych GUS w latach 2020–2022 gminy poddały recyklingowi ok. 27 proc. wszystkich zebranych odpadów komunalnych. W 2035 r. poziom ten zwiększy się do 65 proc. Czy poziom ten jest możliwy do osiągnięcia bez wdrożenia polityki ROP? W tej kwestii jestem sceptykiem. Jednak cieszę się, że system kaucyjny rusza. Na pewno daleko mu do ideału, ale od czegoś trzeba zacząć. Jednak żeby ten kolos poruszający się obecnie na jednej nodze mógł stabilnie stanąć, konieczne są rozwiązania systemu ROP. Dobrze skrojony model ROP z uwzględnieniem roli samorządów w systemie odpadowym oraz głosu przedsiębiorców byłby tym, od czego należałoby zacząć.