„Puls Biznesu”: Kilka tygodni temu Minister Infrastruktury podpisał dokument inicjujący proces komercjalizacji Poczty Polskiej. Co to oznacza dla firmy?
Andrzej Polakowski: Przede wszystkim sprawniejsze podejmowanie decyzji i zarządzanie. Przedsiębiorstwem państwowym, jakim poczta jest obecnie, kieruje dyrektor generalny. Powołanie zarządu w oparciu o kodeks spółek handlowych usprawni działanie firmy na najwyższym poziomie. Dzięki komercjalizacji będziemy mogli korzystać z instrumentów finansowych dostępnych dla spółek. Pojawią się również możliwości posługiwania się kredytem inwestycyjnym, którego zabezpieczeniem są nieruchomości. Obecnie nie jest to możliwe, bo w przypadku firmy państwowej nieruchomości nie mogą podlegać zastawowi.
Czy proces komercjalizacji uleczy pocztę ze wszystkich dolegliwości?
Trzeba sobie jasno powiedzieć, że komercjalizacja nie zadziała jak magiczna różdżka. Ma pomóc w zarządzaniu, ale to od prowadzonej obecnie restrukturyzacji zależy, w jakiej kondycji będzie firma po roku 2012, kiedy ma nastąpić pełne uwolnienie rynku.
Wszystkie zmiany, jakie dokonują się obecnie w Poczcie Polskiej, mają umożliwić jej jak najlepszy start w warunkach pełnej konkurencji.
Przygotowując się na ten dzień będziemy kładli nacisk szczególnie na dwa podstawowe elementy – jakość usług, czyli szybkość doręczeń i cięcie kosztów. Analizy wielu renomowanych firm doradczych pokazują, że sukces na rynku pocztowym odniosą firmy, które będą umiały znacząco obniżyć wydatki.

Marcin Bołtryk
Cała rozmowa w czwartkowym "Pulsie Biznesu"