Komórka zamiast portfela

Przedsiębiorcy widzą potencjał w płatnościach mobilnych w m-commerce, ale w Polsce ciągle nisza. Klienci nadal wolą płacić przelewem albo gotówką za pobraniem.

Według raportu Deloitte w 2012 r. przez smartfon płaciło na świecie 212 mln osób, a w 2015 r. z takich usług ma korzystać już 384 mln osób. Jeszcze szybciej rośnie wartość takich transakcji – w 2009 r. wyniosła one na całym świecie 26 mld USD, w 2012 r. już 171 mld USD, a w 2015 r. może osiągnąć 472 mld USD.

Nie wszystko dla telefonu
A jak jest w Polsce? Jeśli brać pod uwagę dane z raportu serwisu mGenerator.pl, raczej marnie. Mimo że już prawie co trzeci Polak ma smartfon, to tylko 6 proc. wykorzystuje płatności mobilne. Nadal najczęściej wybierają płatności za pobraniem lub przelewy bankowe.

Wśród zamówień przebadanych firm rozwiązania mobilne dają na ogół do 5 proc. wszystkich zleceń – taką odpowiedź wskazało 29 proc. firm. Dla 12 proc. przedsiębiorców jest to 5-10 proc. wszystkich zamówień, a dla 3 proc. około 10-20 proc. Zdaniem Macieja Swobody, dyrektora ds. rozwoju w Netizens, rok 2013 był na polskim rynku płatności mobilnych eksperymentalny.

- Rozwój takich rozwiązań może napotykać na ograniczenia. Przykładowo: niektóre aplikacje są dostępne na wybrane platformy. O ile tworzenie oprogramowania na iOS czy Adnroida jest już standardem, o tyle nadal przy jego tworzeniu nie zawsze bierze się pod uwagę smartfony z systemem Windows Phone, który w Polsce zyskuje popularność. Innym ograniczeniem jest to, że niekiedy do dokonania płatności dzieki jakiemuś rozwiązaniu potrzebne jest konto w konkretnym banku lub karta kredytowa, a te nie wszyscy mają – ocenia Maciej Swoboda.

Nie wszystkie rozwiązania nadają się do użytku w m-commerce (czyli części e-commerce związanej z zakupami i płatnościami przez telefony komórkowe).
- Na przykład: jeżeli system płatności mobilnych działa wyłącznie na podstawie NFC i potrzebuje terminala sprzedawcy, żeby zadziałać, to może być bardzo przydatny w supermarkecie, ale już niewiele pomoże, kiedy próbujemy sfinalizować np. aukcję internetową przez komórkę – mówi Marcin Łaszkiewicz, menedżer w dziale konsultingu Deloitte.

Podkreśla, że dla takich rozwiązaniach bardzo ważna jest łatwość obsługi. Dobry system płatności powinien umożliwić klientowi zapłacenie za pomocą zaledwie kilku ruchów palcem. Nie powinien rozpraszać, trwać za długo albo – w najgorszym razie – przerywać sprzedaży. Najważniejszy jest komfort użytkowania. Kiedy klient zdecyduje się na zakup, system powinien to ułatwić, a nie przeszkadzać.
Według Macieja Swobody w płatnościach m-commerce przyjmą się rozwiązania, które już są dostępne w ramach e-commerce.

- Istotne będzie także to, jakie rozwiązania będą podsuwali uczestnicy rynku. Coraz częściej pojawiają się informacje o współpracy banków, operatorów komórkowych i innych firm. Część polskich banków już pracuje nad wspólnym systemem płatności. Wydaje mi się jednak, że nie powstanie jedno dominujące rozwiązanie – uważa Maciej Swoboda.

Kuszenie promocją
- W Polsce jest kilka głównych rozwiązań płatności mobilnych. Przede wszystkim oferują je banki, operatorzy telekomunikacyjni i organizacje kartowe. Ostatnio zacieśnia się współpraca operatorów telekomunikacyjnych z bankami w celu wprowadzenia modelu sprzedaży usług bankowych wykorzystującego sieć dystrybucyjną operatorów – flagowym produktem będą prawdopodobnie płatności mobilne. Mogą się pojawić na rynku nowi gracze, jednak raczej będą to pojedyncze sytuacje – prognozuje Szymon Staśczak, menedżer w dziale konsultingu Deloitte, także zajmujący się sprawami płatności mobilnych.

Jego zdaniem dostawcy rozwiązań mobilnych w najbliższym czasie skoncentrują się na upowszechnianiu takich płatności. Prawdopodobnie będą rozwijali usługi dodatkowe (np. geolokalizację) i wprowadzali we współpracy z sieciami sklepów programy lojalnościowe i promocje dla użytkowników płatności mobilnych.
- Biorąc pod uwagę prognozy rozwoju tego rynku, ani banki, ani operatorzy telekomunikacyjni nie mogą sobie pozwolić na jego na stratę – mówi Szymon Staśczak.

Na razie z rozwiązań mobilnych korzysta niewielu przedsiębiorców. Trzech na czterech z 350 przebadanych właścicieli sklepów internetowych w ogóle nie wykorzystuje tej technologii w e-handlu. Mobilną wersję strony ma 19 proc., aplikację na smartfon 2 proc., a oba te rozwiązania 3 proc. badanych firm. Jednocześnie jednak trzy na cztery firmy uważają, że strona lub aplikacja mobilna powoduje lub mogłaby powodować wzrost zainteresowania sklepem lub zwiększyć sprzedaż. Z firm, które jeszcze nie korzystają z rozwiązań mobilnych, 35 proc. planuje wprowadzić mobilną wersję strony, 5 proc. aplikacje, a 12 proc. chce wdrożyć oba te rozwiązania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Komórka zamiast portfela