Sprzedaż aktywów Zbigniewa Komorowskiego, jednego z najbogatszych Polaków, nabiera tempa. Oferty na pakiet spółek obejmujący Polskie Młyny, olejarską Komagrę i biopaliwową Bioagrę złożyli potencjalni inwestorzy (część naszych rozmówców zapewnia, że nie ma w tym gronie Bakomy, perły w koronie imperium biznesmena).
— W grze jest trzech zagranicznych inwestorów branżowych — twierdzi jedno ze źródeł. Prawie 70-letni biznesmen wycofał się z polityki, był posłem PSL, i skupił uwagę na działalności gospodarczej. Deklaruje, że potrzebuje 500 mln zł na inwestycje — obok 700 mln zł, które włożył w holding Bogactwo Zasobów Kraju (BZK).
— Rozmawiam z inwestorami, którzy są ważni dla powodzenia mojego biznesplanu. Na brak zainteresowania nie narzekam. Inwestorzy finansowi mnie nie interesują. Chodzi o dużego branżowego inwestora, który równocześnie zapewni mi odbiór produkcji i rynki zbytu za granicą — w Chinach, Afryce i krajach arabskich. Dlatego żadna krajowa firma nie jest w stanie zostać partnerem tego projektu. Spotkałem się z ogromnym chińskim producentem, który żywi 200 mln osób — Grupą Heilongjiang Beidahuang. Rozmawiam także z podmiotami arabskimi. Chcą kupować polską żywność, mają na to pieniądze i nie poszukują koncernów,ale mniejszych, narodowych firm. Ja natomiast nie chcę docierać na światowe rynki przez pośredników, którzy kupują u mnie, a później z ogromnymi marżami sprzedają, chociażby w Afryce — mówi Zbigniew Komorowski.
Nikłe zainteresowanie
Na rynku polskim o transakcji mówi się raczej negatywnie albo wcale. Wiele funduszy inwestycyjnych potwierdziło, że otrzymało propozycję zakupu aktywów. Odzew był nikły. Małe jest też zainteresowanie potencjalnych doradców.
— Sondowaliśmy potencjalnych nabywców branżowych, takich jak Cargill.
Nie byli zainteresowani. Wystawione na sprzedaż aktywa są zbyt zróżnicowane, by były atrakcyjne dla dużych graczy, i dają małe szanse na wzrost — twierdzi jedno ze źródeł. Podobnie zareagowały fundusze private equity, dla których to mało perspektywiczny biznes. Problem z upłynnieniem aktywów polega na tym, że są zbyt różnorodne — trudno o efekty synergii między producentem oleju rzepakowego, producentem mąki i firmą biopaliwową. Prawdopodobnie nie przynoszą też spektakularnych zysków. Ostatnie widoczne w KRS wyniki wystawionych na sprzedaż spółek nie są oszałamiające. Polskie Młyny wypracowały w 2011 r. 1,4 mln zł zysku netto przy 533 mln zł przychodów. Bakoma, producent jogurtów, zarobiła w 2011 r. na czysto 11,4 mln zł przy 516 mln zł przychodów. W 2010 r. Komagra wypracowała 8 mln zł zysku przy 499 mln zł przychodów, Bioagra poniosła 23 mln zł strat. Bioagra Oil miała w 2011 r. 381,5 mln zł przychodów i 0,06 mln zł zysku netto. Zbigniew Komorowski twierdzi, że spółki z holdingu BZK, czyli Bakoma, Komagra, Polske Młyny, Bioagra i Bioagra-Oil, osiągnęły 500 mln EUR przychodów i wypracowały 45 mln EUR EBITDA, a każda jest rentowna na poziomie zysku netto.
Niekończąca się opowieść
Sprzedaż aktywów Komorowskiego to niekończąca się opowieść. W tym podejściu oferty nie złożyła nawet Mid Europa, która kilka lat temu była zainteresowana kupnem udziałów w Bakomie.
— To nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz, kiedy Zbigniew Komorowski wystawia biznes na sprzedaż. Kolejne próby nie są więc traktowane poważnie. Może to być po prostu kolejna próba wyceny, a nie faktyczna chęć sprzedaży — tak twierdzi część naszych rozmówców.
Dwa lata temu głośno było o sprzedaży Komagry. Co jakiś czas powracają plotki o sprzedaży Bakomy, ale za każdym razem — według doniesień funduszy — oczekiwania finansowe biznesmena nie pokrywają się z tym, co oferuje rynek. Reuters szacował, że wartość sprzedawanych aktywów może wynieść ponad 1 mld zł, co odpowiada 6-7-krotnej EBITDA. Ta wycena dotyczy całego rolno-przetwórczego majątku Komorowskiego, a więc również Bakomy.
— Rynek finansowy zawsze opowiadał o mnie różne rzeczy. Chcę połączyć wszystkie moje spółki i przeprowadzić emisję akcji dla nowego inwestora na 500 mln zł. Wynająłem doradcę, by przygotował memorandum dla konsolidacji proforma, a nie do sprzedaży moich firm funduszom inwestycyjnym. Interesuje mnie sprzedaż mniejszościowego pakietu — mówi Zbigniew Komorowski.
— Najwyraźniej biznesmen uznał, że przyszedł dobry moment na uporządkowanie aktywów. Bakoma potrzebuje impulsu prorozwojowego wobec rosnącej konkurencji i jej właściciel może go znaleźć dzięki sprzedaży pozostałych spółek. Spodziewam się zainteresowania inwestorów zagranicznych, bo od dawna Polsce przygląda się wiele międzynarodowych podmiotów z sektora spożywczego — mówi Agnieszka Górnicka, prezes agencji badawczej Inquiry.
45 mln EURTaki wynik EBITDA wypracowały w ubiegłym roku Bakoma, Komagra, Polskie Młyny, Bioagra i Bioagra-Oil.