Przed inwestorami z warszawskiej giełdy nic się nie może ukryć. Nawet termin transakcji pakietowej, w której właściciela zmieniło 44 mln akcji TP SA. Kurs akcji największego operatora telekomunikacyjnego we wtorek od rana rósł o ponad 3 proc., by zakończyć sesję na poziomie 13,65 zł. To o 3,8 proc. więcej niż w poniedziałek. Rynek od rana wiedział, że Kompania Węglowa pozbędzie się we wtorek 3,3-proc. pakietu akcji TP SA w pakietówkach po 13,1 zł za sztukę. Ci, którzy nie zdołali się na nie załapać, skupowali przecenione papiery TP SA, bezpośrednio na rynku. Efekt to 3,8-proc. wzrost notowań TP SA na wtorkowej sesji przy obrotach 35 mln zł.
Sprawa sprzedaży akcji TP SA przez KW zakończyła się bardzo szybko. W poniedziałek MSP poinformowało o zgodzie na ich sprzedaż. Od rana kurs TP SA mocno spadał, bo inwestorzy obawiali się nadpodaży akcji spółki na rynku i pozbywali się ich. We wtorek odetchnęli z ulgą. Może to i lepiej. KW to ostatnia instytucja obdarowana przez Skarb Państwa, która posiadała jeszcze akcje TP SA. Teraz nie będzie już zagrożenia nadpodaży walorów największej polskiej spółki giełdowej.
Jednak wzrost kursu TP SA nie zdołał mocno podbić indeksów giełdowych. Nie sprzyjały temu sygnały nadchodzące z rynków zagranicznych. W ostatniej fazie poniedziałkowych notowań na giełdach amerykańskich doszło do realizacji zysków. Wprawdzie ucierpiał tylko Nasdaq, ale można było oczekiwać podobnego zachowania rynków w Europie. Tak się stało, a przecenę na parkietach Starego Kontynentu podtrzymywały dodatkowo wiadomości o osłabieniu dolara wobec euro oraz nieprawidłowościach w księgach IBM, sugerujących możliwość spadków w USA.
Indeksy rynku zmieniały się minimalnie. Powodem było słabe zachowanie innych dużych spółek. Przez całą dzień niewielki wzrost kursu notowały akcje PKN Orlen. Inwestorzy nie zareagowali na ujawnione po poniedziałkowej sesji przez wiceprezesa spółki plany konsolidacji rafinerii południowych wokół kontrolowanej przez płocki koncern Rafinerii Trzebinia.
Ciekawie wyglądały wtorkowe notowania banków. Jeszcze nie tak dawno były one lokomotywą wzrostów na warszawskim parkiecie. Ostatnio część inwestorów zdecydowała się na realizację zysków na ich papierach. We wtorek przez niemal całą sesję umiarkowanie taniały akcje Pekao SA. Wyraźnie spadała cena papierów BPH PBK i BRE Banku, choć pod koniec notowań kursy tych spółek zmniejszyły straty. Największą huśtawkę nastrojów przeżyli posiadacze akcji BZ WBK. W pierwszej fazie notowań papiery banku taniały, co mogło wiązać się z wyraźnym wzrostem ich ceny na poprzedniej sesji. Dopiero pod jej koniec znów pojawiło się duże zainteresowanie akcjami BZ WBK niejako wbrew rekomendacji CA IB, zalecającej klientom zmniejszenie ich udziału w portfelu.
Spadły kursy akcji Netii. Papiery telekomu są notowane po identycznych cenach. Spółka zapowiedziała, że 6 czerwca powróci do jednej linii notowań. Pogorszenie nastrojów wokół spółek technologicznych na europejskich rynkach odbiło się negatywnie na wycenie polskich przedstawicieli branży.



