KE nałoży na koncern prawie 0,5 mld EUR grzywny. Bardziej dotkliwy jest jednak nakaz ujawnienia kodów źródłowych Windowsów.
Jeśli Komisja Europejska (KE) potwierdzi dziś wysokość kary dla Microsoftu — 497 mln EUR (2,34 mld zł), to pobije rekord grzywny za wykorzystywanie dominującej pozycji na rynku.
Ponadto Microsoft będzie musiał sprzedawać Windowsy w dwóch wersjach: dotychczasowej oraz bez aplikacji Media Player, by odbiorcy mogli korzystać z oprogramowania audiowizualnego innych dostawców. Koncern zmuszony też zostanie do udostępnienia konkurentom kodów źródłowych oprogramowania, co pozwoli na tworzenie aplikacji kompatybilnych z systemem Windows oraz microsoftowskimi serwerami.
Kara pieniężna to niespełna 1 proc. z 53 mld USD (249,1 mld zł) gotówki, którą rozporządza Microsoft. Maksymalnie koncernowi groziłaby grzywna równa 10 proc. rocznego obrotu, czyli 3,43 mld USD. O wiele dotkliwsza jest konieczność upublicznienia kodów źródłowych. Osłabia to znacznie pozycję konkurencyjną potentata.
— W przypadku firmy, która notorycznie łamie prawo, logiczne jest przejęcie części jej aktywów w formie kary. Cóż niezwykłego jest we własnościach niematerialnych? To takie same aktywa, jak każde inne — komentuje Lee Patch, szef departamentu prawnego Sun Microsystems, firmy która w 1998 r. zapoczątkowała batalię przeciwko monopoliście.
Microsoft wciąż podkreśla, że decyzja KE jest niesprawiedliwa.
— Komisja nie powinna nakładać kar na amerykańską firmę za działania regulowane przez rząd USA oraz dozwolone przez amerykański Departament Sprawiedliwości i sądy — mówi Horacio Gutierrez, generalny przedstawiciel Microsoftu na Europę.
Na razie problemy z KE nie szkodzą finansom firmy. Wciąż aktualne są prognozy 3,1 mld USD (14,6 mld zł) zysku operacyjnego w pierwszym kwartale 2004 r.