Biuro podróży zbudowało centrum konferencyjne i chce powiększyć hotel
W stolicy brakuje profesjonalnych centrów kongresowych. Właściciele hotelu Mazurkas pod Warszawą mają więc nadzieje na duże zyski z inwestycji.
Hotel Mazurkas, czterogwiazdkowy obiekt w podwarszawskim Żyrardowie, należący do firmy Mazurkas Travel Biuro Podróży, został rozbudowany o centrum konferencyjne. Obiekt o nazwie Mazurkas Conference Centre (MCC) jest wolno stojącym, połączonym korytarzem z hotelem budynkiem o powierzchni użytkowej 6 tys. mkw. Część konferencyjno-bankietowa liczy 3 tys. mkw. Największa sala może pomieścić do 1 tys. osób.
— MCC powstało kosztem 30 mln zł. Kredyt na budowę dostaliśmy od banku PKO BP. To ten sam bank, który kredytował realizację hotelu Mazurkas. Będziemy go spłacali, razem z niespłaconą jeszcze częścią pierwszego kredytu, przez 10 lat. Szacuję, że inwestycja zwróci się nam w ciągu 15 lat — wylicza Andrzej Bartkowski, prezes i współwłaściciel Mazurkas Travel.
Wypełnianie luki
W stolicy brakuje nowoczesnego obiektu konferencyjnego na blisko tysiąc uczestników. Dotychczas starano się organizować takie wydarzenia m.in. w Pałacu Kultury i Nauki, hali wystawienniczej EXPO XXI, operze narodowej czy halach Politechniki Warszawskiej. Były to jednak obiekty zastępcze, które trzeba było przystosować do potrzeb zamawiającego, a które i tak nie zawsze spełniały wszystkie wymagania organizatorów.
— Wielokrotnie organizowaliśmy konferencje w tych miejscach lub np. dostarczaliśmy tam katering. Wiemy więc, jakie mają braki. Często też z powodu niemożności przedstawienia kontrahentowi oferty profesjonalnego centrum kongresowego przegrywaliśmy konkurencję z innymi stolicami, np. Pragą czy Budapesztem. Dlatego postanowiliśmy zaryzykować i wybudować na należącej do nas działce taki obiekt — wyjaśnia Andrzej Bartkowski.
W oddanym w 2001 r. hotelu było już małe centrum konferencyjne. Obecnie kompleks kongresowy liczy 34 sale. Hotel zaś ma 158 dwuosobowych pokoi. A ponieważ jest to typowy hotel konferencyjny, wypełniony w czasie tego typu wydarzeń — brak odpowiedniej liczby miejsc noclegowych stał się najsłabszym punktem planu zarabiania na kongresach.
— Możemy zakwaterować 318 osób naraz. Mamy zaś możliwości zorganizowania konferencji dla znacznie większej liczby uczestników. Tymczasem goście niechętnie mieszkają w innych obiektach i dojeżdżają do miejsca szkolenia czy wystawy. Nawet wtedy, gdy organizator zapewnia komfortowy transport. Dlatego będziemy chcieli rozbudować hotel. Choć z braku miejsca nie będzie to tak duża rozbudowa, jakbyśmy chcieli — przyznaje przedstawiciel Mazurkas Travel.
Andrzej Bartkowski prezentuje jednak urzędowy optymizm.
— Na razie nikt w stolicy nie może zaoferować bardziej profesjonalnego centrum konferencyjnego. I to jest nasza wielka szansa — podkreśla inwestor.
Atut dla hotelu
Czy to dobra inwestycja? Hotelarze nie mają wątpliwości, że centrum konferencyjne wpływa na finansowy sukces obiektu.
— Hotele posiadające centra konferencyjne mają więcej do zaoferowania klientom. Centrum konferencyjne hotelu IBB Andersia Hotel w Poznaniu przeznaczone jest dla organizatorów spotkań, seminariów, konferencji, szkoleń. Branża ta przeżywa w ostatnich latach rozkwit. Hotel, dzięki części restauracyjno-bankietowej jest również atrakcyjny dla mieszkańców. Mogą tu bowiem organizować imprezy rodzinne: śluby, zjazdy, chrzciny itp. Usługi konferencyjno-bankietowe są bezpośrednio połączone ze sprzedażą oferty bazy noclegowej. A zatem posiadanie kompleksu konferencyjnego zwiększa też sprzedaż noclegów — podkreśla Katarzyna Borucka, dyrektor sprzedaży i marketingu IBB Andersia Hotel.
30
mln zł - Taki był koszt budowy i wyposażenia Mazurkas Conference Centre w Ożarowie pod Warszawą. Inwestycja jest częścią hotelu konferencyjnego Mazurkas należącego do Mazurkas Travel.