Koniec bessy, ale hossy ani śladu

Grzegorz Nawacki
05-01-2009, 00:00

Budownictwo infrastrukturalne, sektor spożywczy są trendy, handel, przemysł i deweloperzy są passé — to wynik ankiety "PB".

Za rok indeksy

będą wyżej niż dziś

Budownictwo infrastrukturalne, sektor spożywczy są trendy, handel, przemysł i deweloperzy są passé — to wynik ankiety "PB".

Gorzej na giełdzie już nie będzie — to jedyna teza, w której ankietowani przez nas zarządzający funduszami są zgodni. Najwięksi pesymiści spodziewają się, że za rok indeksy będą na tym samym poziomie co dziś. Optymiści wierzą w kilkunastoprocentowy wzrost.

— Naturalną konsekwencją załamania cen akcji po okresie hossy są długie i wymęczające spadki, ewentualnie trend boczny. Biorąc pod uwagę sytuację gospodarczą Polski, można optymistycznie założyć ten drugi wariant. Nie wyklucza to dużej zmienności indeksów w trakcie przyszłego roku, kolejnej fali spadkowej oraz dynamicznych korekt wzrostowych — mówi Konrad Perliński, wiceprezes Bankowy PTE.

Zarządzający ING TFI uważają, że rynki akcji powinny się bronić przed dalszymi spadkami dzięki rekordowo niskim wycenom spółek giełdowych.

Infrastruktura uratuje

Ogromne różnice między zarządzającymi widać w ocenie perspektyw sektorów. Klucz do poszukiwań — odporność na kryzys.

— Okazji inwestycyjnych należy szukać w sektorach najbardziej odpornych na spowolnienie, np. w sektorze spożywczym. Ciekawe też wydają się branże, w których inwestycje będą wspierane przez rząd oraz UE, np. energia odnawialna — mówi Rafał Markiewicz, zarządzający OFE Generali.

— Branży spożywczej sprzyjać będzie spadek kosztów produkcji związany z krachem na rynku surowców i relatywnie stabilny popyt — dodaje Wojciech Białek, główny analityk SEB TFI.

Najwięcej plusów dostało budownictwo. Wskazówka dodatkowa — dobre spółki to te które będą realizować inwestycje infrastrukturalne.

— Większość sektorów pozostanie wrażliwa na spadający popyt, trudniejsze finansowanie działalności operacyjnej i inwestycyjnej w firmach, a także ograniczony dostęp ludności do kredytów. Budownictwo infrastrukturalne dzięki finansowaniu z pieniędzy państwowych i unijnych, powinno zanotować dodatnią dynamikę — mówi Tomasz Piotrowski, analityk DWS TFI.

Sporo kontrowersji wzbudziły banki. Część zarządzających ocenie je bardzo wysoko. Zarządzający ING TFI przekonują, że z reguły w okresach recesji są spółkami defensywnymi. Inni widzą w nich czarne owce.

— Do inwestorów chyba cały czas nie dociera, że ich wyniki wyraźnie się pogorszą — mówi Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.

Handel wyhamuje

Zarządzający słabo oceniają handel detaliczny.

— Zmiany podatkowe, waloryzacja rent i emerytur mogą mieć mniejszy wpływ na sektor konsumpcyjny niż się powszechnie wydaje. Wyceny spółek z sektora handlu detalicznego wydają się zakładać bardziej pozytywny scenariusz dla gospodarki — mówi Tomasz Piotrowski.

Niezbyt łagodnym okiem zarządzający patrzą na deweloperów, którym grozi wyhamowanie sprzedaży. To, zdaniem zarządzających OFE Bankowy, przełoży się też na kondycję spółek budowlanych i podwykonawców. Choć niektórzy widzą u deweloperów potencjał do wzrostu.

— Ich kursy bardzo spadły w 2008 r., perspektywy cały czas są słabe, ale w końcu rynek mieszkaniowy ruszy, a sprzyjać mu będzie spadek stóp procentowych — przewiduje Sebastian Buczek.

Lepsze duże

Według zarządzających, lepiej będą zachowywały się duże spółki.

— Druga połowa roku powinna być dla rynku akcji lepsza niż pierwsza. Zakładamy również późniejszy powrót szerszej fali inwestorów indywidualnych na rynek, a instytucje ze względów limitowo-płynnościowych interesują się dużymi spółkami — uważa Tomasz Piotrowski.

— Koniunktura na rynku akcji małych i średnich spółek — głównie przemysłowo-handlowych — jest bardzo silnie uzależniona od wahań cyklu koniunkturalnego w gospodarce — mówi Wojciech Białek.

— Poza tym małych spółek jest mnóstwo, a dużych i dobrych ograniczona liczba — dodaje Sebastian Buczek.

Grzegorz Nawacki

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Koniec bessy, ale hossy ani śladu