Koniec ery klepaczy faktur

opublikowano: 31-08-2017, 22:00

Bankowców przeraża szybkość zmian technologicznych. Czy postęp zabierze im pracę?

Cyfryzacja, automatyzacja, robotyzacja, a w tle big data, czyli analiza dużych zbiorów danych. Mało który sektor gospodarki wdraża tyle informatycznych nowinek, co bankowość. Ręce zacierają digitalni tubylcy, czyli młodzi, którzy wolą kontakt z czatbotem niż prawdziwym doradcą. A co o informatyzacji mówią pracownicy instytucji finansowych? Ich ambiwalentne podejście chyba najlepiej oddają dwa słowa — zachwyt i przerażenie. Według międzynarodowych badań PwC 81 proc. dyrektorów w bankach niepokoi szybkośćzmian technologicznych w ich branży.

Z drugiej strony raport CIMA ujawnia, że automatyzacja i robotyzacja to pozytywne zjawiska dla 83 proc. finansistów. Innowacje te według nich przyspieszają i zwiększają efektywność pracy. Ale nawet optymiści pytają, co przyniesie postęp — kolejne narzędzia wsparcia czy redukcje zatrudnienia? Jakub Bejnarowicz, szef CIMA w Europie Środkowo- -Wschodniej, uspokaja finansistów: technologie nie zabiorą im pracy. Raczej uwolnią od monotonii, rutyny i nudy.

— Wielu pracowników banku pełni rolę klepaczy faktur. Nie chcą poprzestać na powtarzalnych, mechanicznych czynnościach. W tym wyręczyć ich mogą systemy IT. Dzięki temu będą się mogli wykazać inwencją. Cyfrowe narzędzia są niezastąpione w podejmowaniu naprawdę ważnych decyzji — twierdzi Jakub Bejnarowicz. Nie wszyscy się jednak uchowają.

Z branżą pożegnają się ludzie oporni na wiedzę i rozwój — taki wniosek można wysnuć z międzynarodowego badania Accenture Operations przeprowadzone wśród 10 tys. specjalistów. 87 proc. uważa, że część ich pracy w najbliższych pięciu latach przejmą automaty. 85 proc. respondentów chce jednak zainwestować swój czas w naukę, by konkurować ze sztuczną inteligencją. Edyta Gałaszewska-Bogusz, dyrektor Accenture Operations w Polsce, przyznaje, że pracodawcy będą promować osoby, które chcą nabywać nowe umiejętności, w tym kompetencje cyfrowe. Edukacja — dodaje — leży także w interesie firm. Bez inwestowania w personel, kapitał intelektualny, szkolenia pogarszają swoją sytuację na rynku.

— Oferujemy zespołowi wiele kursów, ale przede wszystkim praktykujemy rotację ról — zlecając pracownikom nowe obowiązki, pozwalamy im zdobywać wiedzę i umiejętności z różnych dziedzin. Utrwalają je, realizując projekty dla klientów — komentuje Edyta Gałaszewska-Bogusz. Czego się uczyć?

— Zbierania danych z różnych źródeł, układania ich w ustrukturyzowane modele, a w końcu sprawnej interpretacji wyników pod kątem celów biznesu — odpowiada Jakub Bejnarowicz. Te trzy podstawowe kompetencje — tłumaczy — powinny znaleźć się w strategii rozwoju każdej instytucji finansowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Koniec ery klepaczy faktur