Koniec i początek

Urszula Zalewska
opublikowano: 15-05-2006, 00:00

Obecna perspektywa finansowa zbliża się nieuchronnie ku końcowi. Widać już dno pierwszego w historii polskiego worka z unijnymi pieniędzmi. Za tydzień — 22 maja — ruszy ostatni nabór wniosków o wsparcie działań przedsiębiorstw, dzięki którym staną się one bardziej przyjazne środowisku. W działaniu 2.4. programu Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw pieniędzy będzie prawdopodobnie niewiele, ale zawsze warto sięgnąć i po „kilka” euro.

Z kolei za niecałe trzy tygodnie — od 1 czerwca — do ostatniego wyścigu staną ci, którzy chcą, by Unia Europejska dołożyła się do realizowanych przez nich inwestycji. Niestety, konstrukcja działania 2.2.1. wspomnianego programu sprawia, że małe firmy wcale nie mają szans, aby zdobyć dotację, a szanse średnich są niewielkie. To trochę dziwne i niepokojące, że ogromne dotacje — sięgające kilkudziesięciu milionów euro — trafiają do największych przedsiębiorstw. Szczególnie jeśli wziąć pod uwagę, że polityka gospodarcza i rozwojowa Unii Europejskiej to przede wszystkim wspieranie tych średnich, mniejszych i najmniejszych.

Przedsiębiorcy konkurują jeszcze o „resztówki”, a władze województw wchodzą w decydującą fazę walki o przyszłe fundusze. Powoli dobiegają bowiem końca konsultacje społeczne poświęcone algorytmowi, według którego rząd podzieli 16 mld EUR między 16 regionów. Temperatura debaty, w której ścierają się sprzeczne interesy, najlepiej świadczy o tym, że Ministerstwo Rozwoju Regionalnego będzie miało twardy orzech do zgryzienia. Już słychać głosy o zakulisowych koalicjach i o pozorowanych konsultacjach. A i tak wiadomo, że nie uda się zadowolić wszystkich...

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Urszula Zalewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu