Koniec kampanii. Jutro zaczyna się orka

Agata Hernik
opublikowano: 2007-11-15 00:00

Początkowo miał być ministrem sprawiedliwości. W końcu będzie kierował resortem najważniejszym dla branży TSL.

Cezary Grabarczyk

Początkowo miał być ministrem sprawiedliwości. W końcu będzie kierował resortem najważniejszym dla branży TSL.

Cezary Grabarczyk jutro zostanie zaprzysiężony na ministra infrastruktury. To jego trzecia kadencja w Sejmie, ale z branżą transportową do tej pory nie miał zbyt wiele do czynienia. W czasie IV kadencji kierował nadzwyczajną komisją do spraw zmian w kodyfikacjach. Pracował też w komisji sprawiedliwości i praw człowieka, komisji infrastruktury oraz w komisji śledczej ds. prywatyzacji PZU. W V kadencji przewodniczył sejmowej komisji sprawiedliwości. Znalazł się wśród 10 najlepszych posłów w rankingu „Polityki”. Szczególnie doceniono jego wystąpienia przed Trybunałem Konstytucyjnym. Zasłynął też walką o pieniądze dla łódzkiego lotniska, drogę S8 dla Łodzi i obwodnicę Wielunia.

Ma 47 lat, z wykształcenia jest adwokatem. Zanim zaczął karierę parlamentarną, był zastępcą prezesa Urzędu Zamówień Publicznych w Warszawie i wicewojewodą łódzkim. Obecnie jest przewodniczącym Platformy Obywatelskiej w Łodzi.

Początkowo typowano go na ministra sprawiedliwości, później na szefa klubu parlamentarnego PO. Na razie przyszły minister nie ujawnia, co zamierza zrealizować i jak. Wiadomo tylko, że chce upraszczać procedury.

Agata Hernik

Czego branża oczekuje od nowego ministra?

Zmniejszenie podatków, zniesienie kuriozów w PKP, ustawa o transporcie publicznym — to część oczekiwań wobec nowego ministra.

Jan Buczek,

prezes ZMPD

Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych (ZMPD) stale dopomina się o zlikwidowanie barier rozwoju branży transportu drogowego.

Ich pełny wykaz przedstawiliśmy w maju 2006 r. na posiedzeniu sejmowej komisji infrastruktury. Dziś możemy tę listę powtórzyć, bo nadal czekamy na rozwiązanie większości zagadnień. Należą do nich liczne problemy związane z infrastrukturą, takie jak stan dróg, konieczność podwyższenia dopuszczalnych nacisków osi na podstawowej sieci dróg, umożliwienie dojazdu po drogach niższych klas ciężkich pojazdów do miejsc załadunku i rozładunku, dostosowanie przejść granicznych do rosnącego natężenia ruchu, zwiększenie liczby bezpiecznych i dobrze wyposażonych parkingów, wybudowanie obwodnic miast, zmiana zasad uzyskiwania zezwoleń na przejazd pojazdów nienormatywnych.

Transport drogowy jest obciążony znacznie większą liczbą opłat i podatków niż inne dziedziny gospodarki. Chcemy ich zmniejszenia! Gwałtowny wzrost cen paliwa w Polsce wpływa niekorzystnie na koszty przewozów. Pragniemy, wzorem innych krajów, zwracania części lub całości podatku akcyzowego przewoźnikom międzynarodowym.

Dokucza nam też niejednolita interpretacja tych samych przepisów prawa, różniąca się w zależności od instytucji, a nawet od dokonującego jej urzędnika. To chyba oczywiste, że ten problem powinien wreszcie zniknąć!

W ostatnich 2-3 latach polscy przewoźnicy międzynarodowi bardzo dotkliwie odczuwają brak zezwoleń drogowych na przewozy, szczególnie do Rosji i Białorusi. Zezwolenia takie są wymieniane na zasadzie wzajemności, więc niezbędna jest przemyślana i konsekwentna polityka współpracy polskiego rządu z ministerstwami transportu tych krajów.

Piotr Kazimierowski,

analityk transportu kolejowego, prezes związku pracodawców Forum Transportu Szynowego

Nowy rząd powinien uregulować sytuację w PKP — przede wszystkim ostatecznie oddzielić infrastrukturę od przewozów. Infrastruktura powinna być sprawnie zarządzana i dostępna na równych prawach dla wszystkich przewoźników. Dzisiejsza sytuacja, gdy tory, bocznice, sieć trakcyjna, dworce są własnością kilku różnych spółek z grupy PKP, jest kuriozalna. Rząd musi też podjąć decyzję, co zrobić ze spółką PKP Przewozy Regionalne. Dzielić ją między województwa? Podzielić na kilka spółek taborowych, od których będzie można dzierżawić lub wziąć w leasing tabor?

Bezwzględnie należy rozpocząć uwalnianie rynku pasażerskiego i poddać go przetargom. Trzeba stworzyć mechanizmy zachęt dla samorządów i nowych przewoźników pasażerskich, by można było bardziej zaangażować się w rozwój lokalnych i regionalnych przewozów pasażerskich. Takie rozwiązanie wprowadzono w Anglii i znakomicie się sprawdziło.

Wreszcie trzeba zacząć dbać o bocznice kolejowe. Choć modernizuje się trasy, bocznice niszczeją przez zbyt rygorystyczne i niczym nie uzasadnione przepisy. Zadaniem rządu jest stworzenie takich rozwiązań prawnych, by właścicielom bocznic opłacało się je użytkować, dbać o nie i na tym zarobić. Ciekawe rozwiązanie zastosowano w Świeciu — terminal kontenerowy, oprócz obsługi towarów właściciela bocznicy, zbiera ładunki kontenerowe z regionu. Stworzenie sieci takich terminali bardzo usprawniłoby transport kolejowy i odciążyło drogi.

Ważnym zadaniem stojącym przed rządem jest jak najszybsze uchwalenie ustawy o transporcie publicznym. Już kilka ekip się do tego przymierzało, ale za każdym razem rząd nie zdążył doprowadzić sprawy do końca. Może nad tą ustawą ciąży jakieś fatum...

I rzecz ostatnia, ale bardzo ważna — przywrócić normalność. Sprawić, by urzędy, takie jak Ministerstwo Transportu czy Urząd Transportu Kolejowego, miały odpowiednie kompetencje gospodarcze, nie polityczne. Powinny traktować wszystkich równo, bez faworyzowania i rzucania kłód pod nogi, a w przypadku naruszania tej równości szybko i skutecznie interweniować. Do takiej normalności wracamy w przewozach towarowych, w pasażerskich jeszcze do tego daleko.

To tylko podstawowe zadania, ale jeśli przyszłemu ministrowi uda się je zrealizować, będzie to wielki minister.

Krzysztof Zdziarski,

prezes Pekas

Priorytety Ministerstwa Infrastruktury pod kierownictwem Cezarego Grabarczyka? Najważniejsze oczekiwania firm z branży to przede wszystkim zwiększenie skali i tempa inwestycji drogowych, dbałość o jakość prawa oraz nowoczesne rozwiązania dla sektora, które będą pozytywnie wpływać na konkurencyjność polskiego TSL w Europie.