Amerykańskie rynki akcji zaczęły wtorkową sesję podobnie jak poprzednią, od rekordów intraday S&P500 i Nasdaq Composite. Potem jednak nastąpiło pogorszenie nastrojów. Przyczyniły się do tego przede wszystkim raporty kwartalne i prognozy spółek publikowane w wielkiej ilości w tym tygodniu. We wtorek nie brakowało rozczarowań. Dostarczyły ich m.in. trzy najmocniej taniejące spółki ze Średniej Przemysłowej Dow Jones: UnitedHealth Group (-7,35 proc.), Boeing (-4,3 proc.) i Merck & Co. (-1,6 proc.). Tak samo było w przypadku United Parcel Service (-10,6 proc.) i PayPal (-8,7 proc.), które znalazły się w grupie spółek z S&P500 o największych spadkach kursów. Do pogorszenia nastrojów przyczynił się również Procter & Gamble (-0,3 proc.). Gigant rynku artykułów codziennego użytku obudził strach przed inflacją. Ogłosił we wtorek, że od przyszłego tygodnia zaczyna podwyższać ceny, bo z powodu ceł jego koszty wzrosły o 800 mln USD. Generalnie zdrożeć ma 25 proc. produktów spółki.
Inwestorzy nie kwapili się do kupowania akcji również w związku z oczekiwaniem na wynik kończącego się w środę posiedzenia monetarnego Fed, a także zbliżającej się publikacji raportów kwartalnych przez technologiczne blue chipy. Po sesji w środę zrobią to Microsoft (0,01 proc.) i Meta Platforms (-2,5 proc.), a dzień później Apple (-1,3 proc.) i Amazon.com (-0,8 proc.).
W drugiej połowie sesji negatywny wpływ na nastroje miały doniesienia, że po dwudniowych rozmowach w Sztokholmie przedstawiciele USA i Chin tylko wyrazili wolę przedłużenia rozejmu handlowego, kończącego się 12 sierpnia. Ostateczna decyzja ma należeć do prezydenta Donalda Trumpa. Ten z kolei podtrzymał dynamiczną zwyżkę cen ropy ogłaszając we wtorek, że daje 10 dni Rosji na uzgodnienie rozejmu z Ukrainą. Baryłka ropy Brent z wiodących kontraktów drożała na zamknięciu sesji na ICE o 3,5 proc. do 72,51 USD. Obawa zmniejszenia podaży ropy z Rosji spowodowała, że przez dwa dni ropa Brent zdrożała o prawie 6 proc., najmocniej w tak krótkim czasie od ponad sześciu tygodni.
W S&P500 liczba taniejących spółek była na zamknięciu sesji zbliżona do drożejących. Podaż przeważała jednak w 7 z 11 głównych segmentach indeksu. Najmocniej taniały spółki przemysłowe (-1,15 proc.), m.in. z powodu przeceny United Parcel Service, a także dostawcy dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (-0,75 proc.) i spółki ochrony zdrowia (-0,7 proc.). Spadek rentowności obligacji USA we wtorek wspierał notowania spółek nieruchomości (1,7 proc.) i użyteczności publicznej (1,2 proc.), a drożejąca ropa notowania spółek energii (1,0 proc.).
W Średniej Przemysłowej Dow Jones spadły kursy 17 z 30 spółek. Najmocniej taniały UnitedHealth Group (-7,35 proc.), Boeing (-4,3 proc.) i Merck & Co. (-1,6 proc.). Największy wzrost kursu notował Travelers Cos. (1,95 proc.), który w poniedziałek najmocniej taniał. W pierwszej trójce były jeszcze Coca-Cola (1,9 proc.) i Goldman Sachs (1,2 proc.).
Realizacja zysków po serii wzrostów, która wyniosła indeks do rekordowej wartości spowodowała, że na zamknięciu spadała wartość 71 proc. z prawie 3,3 tys. spółek z Nasdaq Composite. Podobnie było w przypadku blue chipów ze „wspaniałej siódemki”, której indeks zanotował w poniedziałek historyczne maksimum. We wtorek stracił 0,7 proc., bo tylko Alphabet (1,65 proc.) i Microsoft (0,01 proc.) nie kończyły sesji spadkami kursów. Najmocniej taniały akcje Meta Platforms (-2,5 proc.), Tesli (-1,35 proc.) i Apple (-1,3 proc.).
