Koniec szkolnej epopei

  • Tadeusz Markiewicz
opublikowano: 05-06-2016, 22:00

Podstawówka w Niepołomicach miała powstać w PPP. Formuła okazała się za droga, więc samorząd wybrał inną

— Lubię pionierskie projekty, bo są wyzwaniem. Dla samorządów nie ma dziś innej drogi jak realizacja projektów opartych na partnerstwie publiczno-prywatnym, bo wkrótce skończą się unijne pieniądze na podobne inwestycje — wróżył w 2009 r. Stanisław Kracik, ówczesny burmistrz Niepołomic, niedużej gminy w powiecie wielickim. Chciał w nowatorskiej wtedy formule zbudować szkołę podstawową. Koszt przedsięwzięcia szacowano na 5-10 mln EUR. Zgłosiły się znane firmy (m.in. Warbud, Strabag, PORR), ale z PPP wyszły nici. Dlaczego? Adam Twardowski, wiceburmistrz Niepołomic, nie ukrywa, że chodziło o pieniądze.

Budowa szkoły jest jednym z kilku najważniejszych projektów tegorocznego budżetu Niepołomic. Są w nim także m.in. budowa zjazdu z autostrady A1, kanalizacji oraz realizacja programu solarnego.
Zobacz więcej

HOJNI DLA BIZNESU I MIESZKAŃCÓW:

Budowa szkoły jest jednym z kilku najważniejszych projektów tegorocznego budżetu Niepołomic. Są w nim także m.in. budowa zjazdu z autostrady A1, kanalizacji oraz realizacja programu solarnego. ARC

— Ryzyko rozłożone na 15-20 lat powoduje, że inwestor wlicza je w koszty, więc projekt w PPP znacząco drożeje. Ten sam efekt końcowy, tyle że za dużo mniejsze pieniądze, osiągniemy tradycyjną ścieżką — mówi Adam Twardowski. Według niego partnerstwu publiczno-prywatnemu szkodziły też zmiany w prawie. — Przy niedużych projektach, takich jak nasz, odbija się to na koszcie obsługi — uważa wiceburmistrz Niepołomic.

Pierwsza łopata

Budowy szkoły nie można było odwlekać. Niepołomice, które przyciągają inwestorów (są tu m.in. Coca-Cola, MAN, Trefl, Nidec, Foodcare, Sopem, Brembo) i dużo inwestują (ponad 34 proc. w budżecie stanowią wydatki majątkowe), przyciągają też nowych mieszkańców. Pod koniec ubiegłego roku rozstrzygnięto przetarg na budowę szkoły w tradycyjnej formule. Zwyciężyła katowicka firma Pro-Invest, która wybuduje placówkę za 19,08 mln zł. W szkole będzie mogło się uczyć 300 dzieci. Ma być maksymalnie energooszczędna.

— 13 czerwca uroczyście rozpoczynamy budowę. Jestem pewien, że uda nam się ją zakończyć do września przyszłego roku — zapowiada Adam Twardowski. Samorządowcy z Niepołomic nie byliby jednak sobą, gdyby do tradycyjnej formuły nie dodali nietypowego elementu. Finansowaniem oświatowej inwestycji zajmie się bank, ale nie poprzez kredyt, lecz wykup wierzytelności. Ma to znaczenie do obliczenia możliwości zadłużania gminy.

Basta z PPP

— Rozwiązanie to jest korzystne, gdyż spłata wykupionych wierzytelności stanowi wydatek majątkowy, a jedynie odsetki uwzględnia się przy obliczaniu indywidualnego wskaźnika zadłużenia — podkreśla Beata Kolasa, skarbnik Niepołomic. Gmina ogłosiła niedawno postępowanie dotyczące wyłonienia banku. Założyła, że będzie spłacała raty do grudnia 2020 r.

Podstawową ich obliczenia będzie WIBOR 1M plus marża. Oczywiście o wyborze dostawcy kapitału zdecyduje najniższa cena. — Już wcześniej korzystaliśmy z takiej formy finansowania inwestycji. Ostatnio były to jednak wykupy krótkoterminowe, nie przekraczające roku kalendarzowego. Marża, jaką bank doliczył do WIBOR 1M, wynosiła 0,85 i 1,1 — informuje Beata Kolasa.

Czy Niepołomice wrócą jeszcze do PPP? — Na razie zniechęciliśmy się do formuły PPP i w najbliższym czasie nie zamierzamy jej wykorzystywać. Myślę, że zyska na popularności, gdy skończą się unijne pieniądze — mówi Adam Twardowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Markiewicz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu