Koniec zawsze otwiera nowe perspektywy

DK
opublikowano: 03-12-2020, 22:00

Powinniśmy bardziej doceniać siebie, nakręcać się nawet drobnymi sukcesami, cieszyć, że mamy szansę pracować i budować karierę zawodową — twierdzi Anna Korytkowska-Kubiak, prezes firmy Pollux

materiały prasowe

Moja najważniejsza zmiana w życiu zawodowym dokonała się dzięki zbiegowi różnych szczęśliwych okoliczności, własnym pomysłom i otrzymanemu wsparciu. Wszystkiego po trochu.

Karierę zaczęłam rozwijać w latach 90. w branży kosmetycznej, współpracując z markami zagranicznymi. Z czasem pojawiła się myśl o własnym biznesie. Nie mogłam się jednak zdecydować na ten manewr. Poniekąd zdecydował za mnie pracodawca… rozstając się ze mną. Wydarzenie mało przyjemne, ale nie załamało mnie. Przeciwnie — zmobilizowało. Wtedy postawiłam wszystko na jedną kartę i powołaliśmy do życia spółkę dystrybuującą luksusowe kosmetyki. Na początku pomogły mi zdobyte wcześniej kontakty, poważny partner biznesowy, a zwłaszcza wsparcie męża, który mnie dopingował, a dzisiaj ze mną pracuje. To nie był łatwy moment, bo gdy ruszałam z własnym biznesem, byłam w ciąży. Mój starszy syn jest rówieśnikiem firmy.

Teraz wiem, że czasem warto coś definitywnie zakończyć, nawet jeśli ktoś robi to za nas, bo wtedy otwiera się zupełnie nowa przestrzeń do działania, co z perspektywy czasu okazuje się zmianą na lepsze.

Niestety, w Polsce kobietom wciąż nie jest łatwo zdobywać kolejne szczyty w biznesie. Powodów jest wiele. Przede wszystkim poświęcamy siebie, lokując siłę w dom, w rodzinę. Brakuje też wiary we własne możliwości. Dajemy wszystkim wsparcie, ale go nie wymagamy, uważając, że same zrobimy wszystko szybciej, lepiej. To duży błąd.

Wielu osobom, nie tylko kobietom, często brakuje również motywacji i chęci do działania. Czasem nie widać celu, a nawet gdy się wyłania, ruchy paraliżuje strach i obawa przed niepowodzeniem. Nie sprzyja również otoczenie — jesteśmy trudnym narodem, mało się wspieramy. Kiedy zaczynałam, byli też tacy, którzy zakładali, że nie dam rady i najpoźniej po roku zamknę firmę. Stało się zupełnie inaczej. Dziś, po dwóch dekadach, wspólnie z ekipą nadal staramy się rozwijać z sukcesem.

W firmie zatrudniam osoby w różnym wieku — od iksów po milenialsów. Każdy jest cenny. Osoby w wieku 50+ Wbrew powszechnym opiniom osoby w wieku 50+ wcale nie są wypalone, zmęczone życiem zawodowym. Chętnie nadrabiają zaległości technologiczne, w czym wspierają ich młodsi pracownicy. Co więcej, starsze osoby mają swoje atuty i niejednokrotnie stwarzają przewagę nad milenialsami — wolą rozwijać kontakty przez bezpośrednie spotkania i rozmowy. Ta umiejętność wydaje się zanikać wśród cyfrowych pokoleń, które zamiast zadzwonić, piszą wiadomość. Mam wrażenie, że wręcz boją się bezpośredniego kontaktu. To jedna z większych różnic pokoleniowych, dlatego tym bardziej cenny jest wiekowy miks pracowników. Bez względu na liczbę lat każda osoba jest kapitałem firmy i na każdym etapie warto ją inspirować, by poszerzała swoje umiejętności albo zdobywała nowe, zwłaszcza teraz, w dobie pandemii COVID-19, rzucającej wszystkim przedsiębiorcom nowe wyzwania.

Nasi główni odbiorcy, perfumerie Douglas i Sephora, znów zostały zamknięte przy drugiej fali epidemii. Myślimy więc o współpracy z nowymi markami, szukamy dywersyfikacji, by umocnić pozycję firmy. Pandemia przyspieszyła te decyzje. To plus. Poza tym gdy doszło do lockdownu, pojawiły się wreszcie chwile wytchnienia, okazje do nadrobienia pewnych zaległości. To kolejne plusy w tej trudnej dla całego biznesu sytuacji. Pozytywnym odkryciem był dla nas również home office. Zawsze uważałam pracę zdalną za mniej efektywną. Okazało się, że to nieprawda i na pewno dalej będziemy korzystali z tej formy. Nie oznacza to jednak, że zrezygnujemy z pracy stacjonarnej. Wszystkim nam brakuje kontaktu na żywo. Gdy tylko skończy się pandemia, pierwszą rzeczą, którą zrobimy, będzie spotkanie integracyjne. Ja z rodziną znów chętnie odwiedzę nasze tajemne miejsce na Krecie, na odludziu, które odkryliśmy kilka lat temu i wracamy do niego, ilekroć to możliwe.

Pollux

Spółka założona w 1998 r. Dystrybutor luksusowych kosmetyków. Jej działalność koncentruje się przede wszystkim na współpracy z sieciami Douglas i Sephora.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane