Termin „konsolidacja” nie zawsze budzi skojarzenia pozytywne. Z jednej strony — oznacza wzmocnienie pozycji firmy, zwiększenie szans jej rozwoju i przedstawienie oferty bardziej dogodnej dla klientów. Z drugiej jednak — pod płaszczykiem konsolidacji czasami kryje się zwykłe wchłonięcie czy wykupienie słabszego i mniejszego podmiotu gospodarczego przez wielki koncern. Organizm przejmowany przestaje de facto istnieć, ponieważ zostaje bez reszty wcielony do imperium potężniejszego konkurenta.
Prawdziwa konsolidacja z tym drugim rozwiązaniem ma niewiele wspólnego. Gdzie są tu bowiem rozwiązania partnerskie, gdzie jest równorzędność korzyści satysfakcjonująca oba podmioty i dająca obu stronom lepsze szanse rozwoju? Potężniejsza firma zdobywa coraz większe obszary rynku, dążąc stopniowo do zajęcia takiej pozycji, w której będzie mogła podyktować warunki słabszym partnerom, a wkrótce po nich — także klientom.
A zatem konsolidacja to coś zupełnie innego niż zwykłe przejęcie. Również inne ma cele. Ogromne znaczenie przy konsolidacji zachowuje element partnerstwa. Połączenie dwóch podmiotów gospodarczych nie jest wszak celem, lecz jedynie ważnym środkiem, pozwalającym na realizację długofalowych zamierzeń. Docelowo chodzi o wzmocnienie pozycji w branży, lecz nie poprzez stworzenie ogromnej firmy o scentralizowanej strukturze. Dzięki większej stabilności i szerszej współpracy z partnerami, można zwiększyć atrakcyjność firmowej oferty i podnieść jakość świadczonych usług. Można korzystać z renomy i doświadczeń partnera w procesie konsolidacji, czerpać zyski z jego znajomości nisz rynkowych, poruszać się przetartymi już szlakami. Rozszerzenie oferty i dostosowanie jej do potrzeb różnych grup klientów staje się dobrym punktem wyjścia do dalszego rozwoju.
Trafnie uważa się, że konsolidacja jest rozwiązaniem dobrym na trudne czasy. Nie jest jednak wyłącznie receptą na przetrwanie. Rozszerzanie oferty i zdobywanie nowych klientów nie jest przecież schematem działania obowiązującym tylko w dobie schłodzenia gospodarki czy recesji. Wzbogacanie profilu oferowanych usług ma szczególne znaczenie w tych branżach, w których działalność firmy łączy się z odpowiedzialnością za zdrowie, życie lub bezpieczeństwo. Tutaj poszukiwanie nowych i skutecznych rozwiązań jest czymś więcej niż zwiększenie atrakcyjności oferty. Nie tylko zwiększa wygodę i zadowolenie klienta, lecz przede wszystkim podnosi efektywność usług.
Wyjątkowo specyficznym rynkiem jest ochrona osób i mienia. To branża wielkiej odpowiedzialności oraz publicznego zaufania. Techniki ochrony, które dzisiaj uznawane są za nowoczesne, już za kilka lat mogą stać się anachroniczne. Rozwój technologiczny pozwala nie tylko na doskonalenie zabezpieczeń i coraz szybsze interweniowanie, ale także na coraz bardziej pomysłowe omijanie przeszkód przez intruzów. Sposoby ochrony muszą być również dostosowane do wymagań i pozycji poszczególnych klientów. Bez zróżnicowania metod i środków ochrona jest mniej efektywna i droższa. Zupełnie innych zabezpieczeń wymaga ochrona pojedynczego mieszkania, a innych — rozbudowanej firmy. Jednak skuteczność podmiotu zapewniającego ochronę musi być w obu przypadkach podobna.
Fakt, że znakomicie wyszkolony patrol interwencyjny ujmie włamywacza na gorącym uczynku, jest słabą pociechą. Nowoczesna ochrona jest profilaktyką i stwarzaniem warunków, w których udany zamach na życie lub mienie jest niemożliwy. Aby skutecznie chronić, nie wystarczy dysponować wyszkolonymi pracownikami i nowoczesnym sprzętem. To tylko narzędzia — a równie ważne jest doświadczenie zdobyte podczas działania w branży. Właśnie dzięki doświadczeniu można wybrać środki, zapewniające klientowi najskuteczniejszą ochronę po niewygórowanej cenie.
Podmioty konsolidujące się często mają już wyrobioną markę i pozycję wśród klientów. Lata funkcjonowania na rynku pozwalają im na zdobycie doświadczeń i specjalizacji. Połączenie firm — to połączenie wiedzy, skuteczności i możliwości. Dla klienta zaś jest to pewność usług fachowych, a zarazem przystępnych cenowo.
Autor jest dyrektorem generalnym Falck Ochrona