Konstytucja dla firm zmiażdżona

Prawnicy premier Kopacz skrytykowali tzw. konstytucję dla firm autorstwa wicepremiera Piechocińskiego. Sugerują wyrzucenie projektu do kosza

Niestety, spełnia się czarny sen Janusza Piechocińskiego, wicepremiera i ministra gospodarki. Pojawia się bowiem coraz więcej negatywnych opinii o jego najważniejszym z dotychczasowych projektów — prawie działalności gospodarczej, które nazwał konstytucją dla firm.

Zobacz więcej

Projekt konstytucji dla firm autorstwa Janusza Piechocińskiego, wicepremiera i ministra gospodarki, został ostro skrytykowany przez radę legislacyjną przy kancelarii premiera. Kilkunastu profesorów i doktorów prawa stwierdziło, że nie wnosi on nic nowego do systemu prawnego, a nawet... ogranicza wolność gospodarczą. Marek Wiśniewski

Rada legislacyjna (RL) przy kancelarii premiera (kilkunastu profesorów i doktorów prawa) twierdzi, że projekt Ministerstwa Gospodarki (MG) nie wnosi nic nowego do systemu prawa, jego zawartość nie odzwierciedla szczytnych idei, niepotrzebnie powiela zapisy konstytucji, a nawet... ogranicza wolność gospodarczą.

Nie pomoże firmom

Nowa ustawa Prawo działalności gospodarczej (PDG) ma zająć centralne miejsce w systemie prawa gospodarczego, zastępując obecną ustawę o swobodzie gospodarczej. Resort gospodarki postanowił do PDG przenieść z ustawy o swobodzie dobre i sprawdzone regulacje oraz dopisać wiele nowych, zwiększających bezpieczeństwo firm.

Wicepremier Piechociński uznał, że stanie się to możliwe dzięki zapisaniu w PDG tak kardynalnych rzeczy, jak np. zasada: co nie jest prawem zabronione, jest dozwolone, zasada domniemania uczciwości przedsiębiorców, rozstrzyganie wątpliwości na ich korzyść, zakaz nadużywania uprawnień przez urzędników, wspieranie przedsiębiorczości czy przyjazna interpretacja przepisów.

Na pierwszy rzut oka inicjatywa jest szczytna i mało kto by się pod nią nie podpisał, ale prawnicy premier Ewy Kopacz doszli do innej konkluzji. Stwierdzili, że duża część rozwiązań nie zasługuje na poparcie. Ich zdaniem, już sama nazwa ustawy „nie koreluje z treścią założeń, które nie są ambitne (w przeciwieństwie do tytułu)”.

Podkreślają, że zamiar zmniejszania barier dla przedsiębiorców jest słuszny, jednak treść projektu PDG w niewielkim stopniu realizuje ten zamysł. „Barier w wykonywaniu działalności gospodarczej nie zidentyfikowano zbyt wiele, a proponowane rozwiązania nie są na tyle znaczące, aby mogły w istotny sposób przyczynić się do większej aktywności przedsiębiorców” — czytamy w stanowisku RL.

Nie zatrzymywać prac

W projekcie zapisano, że „podejmowanie, wykonywanie i zaprzestanie działalności gospodarczej jest wolne na warunkach określonych przepisami”. Zdaniem RL, taki zapis może wręcz ograniczyć konstytucyjną wolność działalności gospodarczej, bo stanowi „zaprzeczenie zasady, że wszystko, czego prawo nie zabrania, jest dozwolone”. Ponadto spora część zasad ujętych w PDG powiela zapisy konstytucji, co jest złamaniem zasady prawidłowej legislacji.

— Oczywiście nie ma potrzeby w ustawie powielać słowo w słowo zasad zapisanych w konstytucji, lecz przedsiębiorcom znacznie łatwiej byłoby się odwoływać od decyzji urzędniczych, powołując się na zasady skonkretyzowane w ustawie — uważa Bartosz Wyżykowski, ekspert Konfederacji Lewiatan.

RL krytycznie ocenia też przepis wyrażający zasadę: co nie jest zabronione, jest dozwolone. Wątpliwości budzi umieszczenie w PDG zasady wspierania przedsiębiorczości. „Nie jest oczywiste, kto konkretnie ma być beneficjentem wsparcia, jakiego rodzaju przedsiębiorczość w zmieniających się warunkach wspierać powinny organy państwa. Czy zawsze i wszędzie mikroprzedsiębiorców oraz przedsiębiorców małych i średnich? Kwestia ta wymaga głębszego uzasadnienia” — twierdzą prawnicy premier Kopacz.

Ich zdaniem, umieszczenie w PDG reguły załatwiania przez urzędników spraw przedsiębiorców bez zbędnej zwłoki… wprowadza w błąd przedsiębiorców i organy administracji.

„Wbrew założeniom może działać na niekorzyść sprawnego prowadzenia postępowań w sprawach przedsiębiorców, które będą mogły być załatwiane nawet przez pół roku lub dłużej, o ile zwłoka jest uzasadniona” — ostrzega RL. Pomysł niekarania firm za przestępstwa popełnione w ciągu pierwszego roku działalnościto, jej zdaniem, naruszenie zasady równości. Projekt w tej wersji nie powinien więc być dalej rozpatrywany.

— Rada legislacyjna ma wątpliwości wobec części zapisów projektu założeń PDG, jednak spora część propozycji resortu gospodarki znalazła jej uznanie. Prace nad projektem nie powinny więc być wstrzymane — uważa Bartosz Wyżykowski. Co na zarzuty odpowiada ministerstwo? Poinformowało „PB”, że wnikliwie analizuje uwagi RL i prawdopodobnie część z nich uwzględni w projekcie.

MG podkreśla, że obecnie nie ma konieczności rezygnowania w całości z rozwiązań, do których RL zgłosiła zastrzeżenia. W toku uzgodnień międzyresortowych zupełnego wyłączenia spod obostrzeń PDG (szczególnie w zakresie ograniczeń kontroli firm) zażądały: Komisja Nadzoru Finansowego, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Centralne Biuro Antykorupcyjne. Krytycznie o projekcie wypowiedziało się też Rządowe Centrum Legislacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Konstytucja dla firm zmiażdżona