Kontrakty pod kreską

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2024-04-12 13:29

Po udanym początku dnia kontrakty terminowe śledzące zachowanie indeksów amerykańskich giełd oddały wcześniejsze zyski i zeszły w czerwone rejony. Wczoraj na plus sesję zakończyły indeksy S&P500 i Nasdaq Composite to dzisiaj na futures na nie obserwujemy największą korektę. Z kolei wczorajszy przegrany Dow Jones IA reprezentowany przez kontrakt terminowy starał się w piątek przez dłuższy czas utrzymać nad kreską, ale i on popadł w „depresję”.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Na około dwie godziny przed otwarciem handlu futures na DJ IA spadały już o 0,31 proc. Na wskaźnik S&P500 o 0,44 proc., zaś na technologiczny Nasdaq 100 zniżkowały o 0,58.

Emocje związane z ostatnimi danymi o inflacji w amerykańskiej gospodarce powoli opadają, przy dominującym przekonaniu, że władze monetarne na ile będą mogły, to będą opóźniać zapowiedziane już przecież obniżki stóp procentowych. Dłuższy okres obowiązywania podwyższonych (rekordowych) stawek nie jest niestety sprzyjającym czynnikiem dla giełd akcji, może poza segmentem banków, który korzysta z wyższego oprocentowania kredytów (niewspółmiernie wyższego w porównaniu do oferowanych zysków z lokat) oraz handlu obligacjami.

Dzisiaj jednak jeszcze nie odetchniemy od inflacji. W planach jest bowiem publikacja raportu o cenach importu i eksportu, kolejnego miernika presji inflacyjnej. Prognoza sugeruje, że w marcu ceny importu przyspieszyły wzrost do 0,4 proc. m/m, zaś eksportu wyhamowały do 0,3 proc.

Oprócz tego poznamy także aktualny, oszacowanie na kwiecień, wskaźnik nastrojów amerykańskich konsumentów oraz ich oczekiwania inflacyjne, opracowywane przez Uniwersytet Michigan. W tym przypadku spodziewane jest osłabienie nastrojów do 79 pkt z 79,4 miesiąc wcześniej. Z kolei oczekiwania krótkoterminowe związane z inflacja mają spaść do 2,8 proc. z 2,9 proc. w marcu, zaś liczone na okres 5 lat utrzymać się na poziomie 2,8 proc.

Na dzisiaj zaplanowane wystąpienia publiczne ma co najmniej trzech przedstawicieli Fed (Jeffreya Schmida z Kansas City, Mary Daly z Fed San Francisco oraz Raphael Bostic z Atlanty), co może mieć wpływ na decyzje podejmowane przez inwestorów.

Uwagę handlujących przykuje też dzisiaj zapewne, ruszający pełną parą sezon publikacji sprawozdań finansowych za pierwsze trzy miesiące roku. Tradycyjnie w gronie największych spółek otworzą go banki, z JPMorgan, Wells Fargo i Citigroup na czele.

Pierwszy z wymienionych zdążył już rozczarować poziomem wypracowanych zysków, które były bardzo dobre, ale Wall Street miała apetyt na więcej. Wzmogło to niestety obserwowaną na kontraktach przecenę.

Swoimi rezultatami pochwalił się też BlackRock, największy na świecie fundusz inwestycyjny. Wartość zarządzanych przez niego aktywów wzrosła w pierwszym kwartale o 15 proc. w ujęciu rocznym do 10,47 bln USD. Wyniki zostały pozytywnie odebrane przez rynek, na co wskazuje wzrost ceny akcji w handlu przedsesyjnym.

Ważną informacją dla rynku z punktu widzenia panującej na nim sytuacji jest raport Bank of America, że w tygodniu poprzedzającym środę amerykańskie akcje spółek o dużej kapitalizacji odnotowały największy tygodniowy odpływ od grudnia 2022 r.

Możesz zainteresować się również: