Kontrakt dla Mazowsza to wynik kompromisu

Marlena Kaczmarek
opublikowano: 2001-06-11 00:00

Kontrakt dla Mazowsza to wynik kompromisu

Na realizację dwuletniego kontraktu wojewódzkiego dla Mazowsza, regionowi przekazane zostaną środki wysokości 1,4 mld zł i około 6,3 mln EUR. Fundusze te przeznaczone są na 11 inwestycji spośród 1600 zgłoszonych przez samorządy terytorialne.

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego i Budownictwa zakończyło negocjacje z samorządami województw w sprawie kontraktów wojewódzkich, w ramach których będą finansowane najważniejsze inwestycje w szesnastu regionach kraju. Na realizację kontraktu dla województwa mazowieckiego w latach 2001-2002 strona rządowa i samorządy postanowiły przeznaczyć łącznie około 1,4 mld zł i około 6,3 mln EUR (21,4 mln zł). Umowa między rządem a marszałkiem Mazowsza zostanie podpisana 19 czerwca 2001 roku.

Tylko 11 projektów

W wyniku dwumiesięcznych negocjacji, prowadzonych przez Jerzego Kropiwnickiego, ministra rozwoju regionalnego i budownictwa, i Zbigniewa Kuźmiuka, marszałka województwa mazowieckiego, kontraktem wojewódzkim objęto 11 dużych inwestycji. W większości chodzi o dokończenie zadań rozpoczętych wiele lat temu, a których zakończenie wstrzymano na skutek braku funduszy.

— Kontrakty wojewódzkie wprowadziły całkowicie nową metodę finansowania i prowadzenia regionalnych inwestycji, przekazując regionom dotychczasowe obowiązki urzędów szczebla centralnego. Kontrakty takie są sprawdzonym narzędziem polityki regionalnej w państwach Unii Europejskiej, szczególnie we Francji. W Polsce ich wprowadzaniu może towarzyszyć pewne zamieszanie wynikające z faktu, że w regionach istnieje spora liczba rozpoczętych wiele lat temu i nie dokończonych inwestycji. Teraz te zadania spoczną na barkach samorządów, mimo że nie one decydowały o ich rozpoczęciu. Z drugiej strony — wprowadzenie kontraktów wojewódzkich było konieczne, z uwagi na obowiązujący od dwóch lat nowy podział administracyjny kraju.

Wśród 11 inwestycji, które objęto kontraktem wojewódzkim, tylko dwie to zadania nowe — budowa mostu przez Wisłę w Płocku wraz z dojazdami oraz wprowadzenie systemu monitoringu wizyjnego miejsc szczególnie zagrożonych w Warszawie. Reszta — to realizacja przedsięwzięć dawno już rozpoczętych, jak chociażby wybudowanie kosztem 91 mln zł szpitala w Radomiu, która to inwestycja ciągnie się od lat 70. — mówi Zbigniew Kuźmiuk.

Budowa mostu w Płocku jest projektem, na którego realizację potrzeba około 500 mln zł. Tymczasem, zgodnie z kontraktem, w ciągu 2 lat budżet państwa przekaże na ten cel zaledwie 50 mln zł. Około 70 mln zł jest w stanie wygospodarować płocki samorząd, co — po precedensie warszawskiego metra — będzie drugim w tym kraju przypadkiem finansowania tak wielkiej inwestycji z kasy samorządowej. Kwoty te nie pokryją jednak całego kosztu budowy mostu. Dlatego, zdaniem Zbigniewa Kuźmiuka, inwestycja ta powinna być kontynuowana z udziałem kapitału prywatnego. Takim rozwiązaniem byłoby wprowadzenie na jakiś czas opłat za korzystanie z mostu.

Niepopularne decyzje

Zdaniem Zbigniewa Kuźmiuka kontrakt dla województwa mazowieckiego był ogromnym kompromisem — potrzeby inwestycyjne Mazowsza znacznie przekraczają przekazane przez rząd środki.

— Z całego województwa zgłoszonych zostało około 1600 różnych projektów inwestycyjnych. Wśród nich blisko 160 to zadania, których realizacją moglibyśmy zająć się od ręki — gdyby tylko pula funduszy była większa (głównie są to projekty z zakresu infrastruktury wiejskiej i oświatowej). W rezultacie negocjowanie kontraktu wojewódzkiego w dużej mierze polegało na podejmowaniu decyzji niepopularnych — twierdzi Zbigniew Kuźmiuk.

Nie udało się uwzględnić w kontrakcie realizacji II etapu Wodociągu Północnego nad Zalewem Zegrzyńskim. W latach 2001-2002 na cel ten przeznaczono łącznie 36 mln zł.

— Projekt pierwotnie zakładał, że koszt budowy wodociągu przekroczy 1 mld zł. Zgodnie z nim, wokół całego zalewu miała być poprowadzona kanalizacja oraz zamierzano wybudować oczyszczalnię ścieków. Na taką inwestycję nie mamy pieniędzy, a poza tym oczyszczanie ścieków jest zadaniem leżącym w gestii gmin. Z uwagi na to postanowiliśmy ograniczyć projekt do sumy 36 mln zł i za tę sumę dokończyć najbardziej zaawansowane prace z zakresu kanalizacji — wyjaśnia Zbigniew Kuźmiuk.

W kontrakcie wojewódzkim zrezygnowano też z dokończenia budowy drugiego budynku szpitala kolejowego w Międzylesiu, na co potrzebne są środki wysokości ponad 100 mln zł. Obiekt w stanie surowym zostanie prawdopodobnie sprzedany w drodze przetargu. Trzecim kompromisem w ramach kontraktu była rezygnacja z budowy nowego budynku dla szpitala powiatowego w Garwolinie.

— Wybudowanie takiego obiektu kosztuje średnio około 100 mln zł. Nie stać nas na to, więc postanowiliśmy jedynie zmodernizować dotychczasowy budynek, na co przeznaczone zostały środki wysokości 10,5 mln zł — mówi Zbigniew Kuźmiuk.

Problemy regionu

W kontrakcie wojewódzkim dla Mazowsza znalazły się też mniejsze sumy przewidziane jako dotacje do inwestycji z zakresu poprawy infrastruktury terenów wiejskich. Łącznie w ciągu dwóch lat na cel ten przekazane zostaną środki wysokości 23,5 mln zł (9 mln zł w 2001 r. i 14,5 mln zł w 2002 r.).

— Środki te zostaną przeznaczone na realizację projektów zgłoszonych przez powiaty i gminy. Przekazanie tym podmiotom inicjatywy w kwestii realizacji inwestycji lokalnych, dodatkowo przygotuje nas do korzystania z unijnego programu SAPARD — uważa Zbigniew Kuźmiuk.

Ponad 16,2 mln zł zostało w kontrakcie przekazane na realizację zadań z zakresu oświaty.

— Są to pieniądze absolutnie niewystarczające, gdyż od czasu reformy szkolnictwa potrzeby inwestycyjne gmin w tej dziedzinie ogromnie wzrosły. Reforma położyła z jednej strony duży nacisk na budowę obiektów o charakterze rekreacyjno-sportowym, z drugiej natomiast — obok szkół podstawowych wprowadziła gimnazja. Obecnie gminy, mając bardzo skromne budżety, zaniedbują wszystkie inne potrzeby, chociażby infrastrukturę drogową, a w pierwszej kolejności przeznaczają pieniądze na budowę gimnazjów i sal sportowych. Najtragiczniej ta sytuacja przedstawia się oczywiście na terenach wiejskich, gdzie radni często stają przed koniecznością podjęcia decyzji, czy zlikwidować szkołę podstawową i na jej miejscu stworzyć gimnazjum. Takie problemy znacznie mniej widoczne są w miastach. Sądzę, że pod względem rozwiązań finansowych reforma szkolnictwa nie była zbytnio przemyślana — twierdzi Zbigniew Kuźmiuk.

Kontrakt dla Mazowsza przesądził, że województwo w latach 2001-02 otrzyma 1,4 mld zł i około 6,3 mln EUR. Trudno jednak stwierdzić, kiedy te pieniądze faktycznie zostaną przekazane.