Ministerstwo Finansów chce oddać obsługę infrastruktury firmie zewnętrznej. Tak ma być taniej i sprawniej.
Dużo szybciej niż projekt e-podatki ma ruszyć w resorcie finansów przetarg na obsługę przez firmę zewnętrzną infrastruktury informatycznej ministerstwa. Zwycięzca miałby przez kilka lat zapewniać serwis i modernizację sprzętu.
— Wstępne decyzje już zapadły. Przetarg na opisanie usług i zasad ich realizacji w outsourcingu rozpiszemy prawdopodobnie w tym roku. Trwa obecnie analiza kosztów eksploatacji systemów w resorcie — twierdzi Józef Adamus, dyrektor informatyki w Ministerstwie Finansów (MF).
Przetarg może być również jednym z bardziej wartościowych dla firm IT, gdyż chodzi o całą infrastrukturę MF, urzędów skarbowych i celnych — zarówno na poziomie centralnym, jak i w regionach. Jeżeli zlecenie miałoby potrwać 10 lat, a resort miesięcznie miałby płacić za usługi np. 10 mln zł (to realna stawka przy wielkości MF), to wartość kontraktu wyniosłaby ponad 1 mld zł. Józef Adamus nie chce spekulować.
— Trudno w tej chwili przesądzać o kosztach. Trwają analizy — zaznacza dyrektor IT.
Takie rozwiązanie sprawy ma poskutkować obniżeniem kosztów. Czy to oznacza zwolnienia dla pracowników?
— Nie ma takiej możliwości. Część pracowników zostałaby przesunięta do obsługi outsourcingu — uważa Józef Adamus.
W centrali resortu pracuje 180 informatyków. Łącznie z działami IT urzędów podległych MF — 1300. Gdyby zebrać to w całość, powstałaby jedna z największych firm IT w Polsce. Zdaniem specjalistów z sektora IT, oddanie ich pod zarządzanie komercyjnej firmie nie byłoby złym pomysłem.
— Takie pomysły były, nawet rozważano powołanie odrębnej firmy, która zrzeszałaby tych pracowników. Te koncepcje mają jednak i zwolenników, i przeciwników — mówi Józef Adamus.