Na około dwie godziny przed uruchomieniem handlu na rynku kasowym kontrakty na indeks DJ IA rosły o 0,12 proc. Na wskaźnik szerokiego rynku S&P500 zwyżkowały o 0,15 proc. Z kolei na technologiczny Nasdaq 100 o 0,25 proc.
Rynek ma za sobą praktycznie neutralną wtorkową sesję, która przyniosła śladowe zmiany indeksów. Inwestorzy pozostawali ostrożni w swoich decyzjach, obawiając się, że mniejsza niż zakładają najbardziej optymistyczne spekulacje obniżka stóp może wywołać rozczarowanie. Chodzi o to, ze pierwsza w tym cyklu i pierwsza od czterech lat obniżka stóp procentowych postrzegana jest przez wielu za „przełomowe” wydarzenie, a co za tym musi iść, mieć odpowiednią skalę. Standardowa, 25-punktowa redukcja stawek przez wielu oceniana może zostać jako zbyt zachowawcza, a część analityków uważa, że w takiej wielkości jest już zdyskontowana w cenach akcji. Giełda może więc potrzebować „petardy” w postaci cięcia rzędu 50 punktów bazowych, by podtrzymać na dłużej dobre nastroje.
Zgodnie z narzędziem FedWatch, inwestorzy wyceniają obecnie na 65 proc. szanse na obniżkę stawek o 50 pb i na 35 proc. prawdopodobieństwo ruchu o 25 pb.
Oprócz samej decyzji FOMC, dla przebiegu ostatniej fazy środowych notowań i przyszłych może mieć ogromne znaczenie wystąpienie Jerome Powella, szefa Fed, który odniesie się dla stanowiska władz monetarnych oraz prognoz.
Dzisiaj na parkiety trafi też kilka ważnych danych makroekonomicznych. Wśród nich na pierwszy plan wychodzą te o rozpoczętych budowach domów i liczbie wydanych pozwoleń (w obu przypadkach oczekuje się niewielkiej poprawy) oraz o napływie kapitałów do USA (w przypadku długoterminowych projekcja mówi o niemal 50 proc. spadku do 55 mld USD w lipcu).
Z kolei dla rynku ropy ważny będzie cotygodniowy raport EIA o zmianie stanu zapasów surowca i jego destylatów w amerykańskiej gospodarce. W przypadku ropy zakłada się spadek o około 200 tys. baryłek. Konkurencyjny raport z wtorku instytutu API pokazał, że te jednak wzrosły o niemal 2 mln baryłek. Można więc zakładać, że i projekcje wobec EIA będą przestrzelone. Sama ropa oddaje dzisiaj osiągnięte w poprzednich dwóch dniach zyski.
Tymczasem dolar spadł w pobliże najniższego poziomu od stycznia, podczas gdy rentowność obligacji skarbowych nieznacznie wzrosła.
W przedsesyjnym handlu drożeją udziały Alphabet. Wzrost ceny jest pokłosiem informacji, że jednostka zależna Google wygrała w sądzie z Komisją Europejską ws. w sprawie anulowania 1,49 mld EUR kary nałożonej na amerykańskie przedsiębiorstwo przed pięcioma laty.
