
Widać, że po ostatniej fali wzrostów, inwestorzy handlujący na amerykańskich giełdach złapali nieco zadyszki. Wsparcie, które zapewniało popyt, ze strony spekulacji i oczekiwań związanych z nowym programem stymulacyjnym nieco już wybrzmiało zachęcając część inwestorów do realizacji zysków.
W piątek lekką przewagę strony podażowej na rynku terminowym implikuje przede wszystkim korekta notowań ropy, która osłabia pozycje na akcjach spółek paliwowo-energetycznych.
W przedsesyjnym handlu na wartości tracą m.in. udziały takich gigantów jak Exxon Mobil czy Chevron. Surowiec potaniał, bo uaktualnione prognozy wzrostu popytu na „czarne złoto” nie są już tak optymistyczne jak jeszcze kilka tygodni temu.
Spośród danych makro z amerykańskiej gospodarki jakie w piątek mają trafić do publicznej wiadomości na wspomnienie zasługuje jedynie odczyt wskaźnika nastrojów konsumenckich opracowywany przez Uniwersytet Michigan. Prognoza zakłada jego wzrost do 80,8 pkt w lutym z 79,0 pkt miesiąc wcześniej.
Po raz kolejny uwagę przykuwać będą spółki przedstawiające raporty za ostatni kwartał. Na razie wyniki wyglądają nadspodziewanie dobrze. Około 82 proc. z 355 firm z indeksu S&P 500 jakie już „pochwaliły się” rezultatami przebiło szacowany przez analityków zysk za czwarty kwartał. To wyższy odsetek niż wynosi średnia dla tego wskaźnika z ostatnich czterech kwartałów na poziomie 76 proc.
Około godziny 13:55 kontrakty na DJ IA zniżkowały o 0,12 proc. Na wskaźnik S&P500 spadały o 0,18 proc. zaś na Nasdaq o 0,12 proc.