KOPEX MA ZMIENIĆ SKŁAD GRUPY KAPITAŁOWEJ...

Maria Trepińska
opublikowano: 2000-09-14 00:00

KOPEX MA ZMIENIĆ SKŁAD GRUPY KAPITAŁOWEJ...

...bo decyduje się na rozstanie z udziałami w Elimarze, GBG i Konsalnecie

KONCESJA NA PALIWA: Kopex, kierowany przez Krzysztofa Pytla, od sierpnia ma koncesję na obrót paliwami. Kontrahentami spółki na importowane surowce są m.in. PKS-y. fot. Andrzej Wawok

Ze strategii Kopexu, zakładającej zbudowanie silnego koncernu paliwowo-energetycznego, niewiele na razie wychodzi. Spółka skoncentruje się więc na sprzedaży mniejszościowych udziałów w Elimarze, GBG i Konsalnecie.

Krzysztof Pytel, prezes Kopexu, na początku roku ujawnił bardzo ambitne plany. Spółka miała wejść kapitałowo do jednego z zakładów przeróbki w węgla, elektrociepłowni oraz zająć się obrotem energią. Projekty na razie pozostają na papierze.

— Nadal chcemy zbudować silną grupę kapitałową. Jednak w ciągu kilku ostatnich miesięcy otoczenie, w którym spółka działa, czyli górnictwo i energetyka, bardzo się zmieniło — twierdzi Grzegorz Miazga, wiceprezes ds. finansowych Kopexu.

Spada eksport

Przez wiele lat Kopex utrzymywał się z eksportu maszyn i urządzeń górniczych oraz sprzedaży węgla na rynkach zagranicznych.

— Praktycznie już nie eksportujemy polskich maszyn. Zawarliśmy tylko jeden kontrakt na dostawy do Rumunii i niewykluczone, że jeszcze w tym roku rozpocznie się jego realizacja. Wartość kontraktu wynosi 24 mln USD (105 mln zł) — wyjaśnia Grzegorz Miazga.

Jeśli chodzi o eksport węgla, to Kopex też nie ma się czym pochwalić.

— W pierwszym półroczu 2000 wyeksportowaliśmy około 300 tys. ton węgla. Coraz trudniej jest kupić węgiel dobrej jakości. To efekt jego reglamentowania przez spółki węglowe — tłumaczy wiceprezes.

Kopex próbuje handlować tym surowcem na rynku krajowym, ale z marnym skutkiem.

Wypadli z Niemiec

Śląska spółka wypadła także w połowie roku z niemieckiego rynku usług górniczych. W czerwcu zachodni kontrahent zerwał wieloletni kontrakt z Kopexem, dotyczący świadczenia usług specjalistycznych w likwidowanych kopalniach węgla kamiennego. Miesięczna wartość kontraktu wynosiła blisko 2,2 mln zł.

— Ponad 160 osób straciło pracę. Strona niemiecka uznała, że skoro proces likwidacji niemieckiego górnictwa jest dotowany przez rząd, to prace powinny wykonywać lokalne podmioty — wyjaśnia Grzegorz Miazga.

Jednak będzie grupa

Wiceprezes Miazga twierdzi, że zarząd spółki czeka na decyzje dotyczące zmian w górnictwie węgla kamiennego oraz ewentualną prywatyzację tej branży.

— Myślimy o tym, żeby kupić kopalnię węgla kamiennego — mówi Grzegorz Miazga.

Kopex nie rezygnuje też z pomysłu nabycia elektrociepłowni. Nadal nie popiera natomiast koncepcji tzw. czarnej fuzji, czyli konsolidacji Węglozbytu, Węglokoksu i Kopexu. Kopex nie chce bowiem być spółką jednego produktu, lecz firmą ze zdywersyfikowaną działalnością.

Trzy spółki pod młotek

Spadek przychodów wynikający z utraty rynków zagranicznych firma częściowo rekompensuje wpływami z nowych dziedzin działalności.

— Przystąpiliśmy do Konsorcjum Bezpieczne Miasto, które proponuje śląskim gminom systemy monitorowania centrum. Pierwszy kontrakt zrealizowaliśmy w Jaworznie — dodaje Grzegorz Miazga.

Spółka zajęła się także działalnością deweloperską. Buduje 250 mieszkań w Siemianowicach Śląskich.

Zdaniem Grzegorza Miazgi, ten rok spółka zamknie przychodami wysokości 300 mln zł. Zysk netto ma wynieść około 5 mln zł. Będzie to wymagało sprzedaży niektórych aktywów. Wiele wskazuje na to, że dojdzie do sprzedaży akcji Domu Maklerskiego Elimar (9 proc.) Górnośląskiego Banku Gospodarczego (10 proc.) i agencji ochrony mienia Konsalnet (15 proc.).