Korekcyjne spadki w Europie

WST
opublikowano: 2009-07-24 18:26

Ostatnia sesja tygodnia na trzech największych zachodnioeuropejskich parkietach nie należała do spokojnych, ale po słabym początku stopniowo do głosu znów zaczęła dochodzić strona popytowa. Niestety na finiszu karty znów rozdawała strona podażowa. 

Zachowawcza postawa inwestorów z pierwszych dwóch godzin pochodziła zapewne z obaw jakie wzbudziła posesyjna (w czwartek) prezentacja wyników kwartalnych trzech dużych amerykańskich spółek. Dokonania Microsoftu, Amazona i American Express rozczarowały graczy, którzy liczyli na kolejne pozytywne niespodzianki.

Nastroje poprawiła prezentacja trzech ważnych danych makro. Dla gospodarki eurolandu były to wskaźniki PMI sektora usług i przemysłu wytwórczego (odpowiednio wzrost do 45,6 i 46 pkt) oraz dla niemieckiej indeks IFO (wzrost do 87,3 pkt). We wszystkich wspomnianych przypadkach dane okazały się lepsze od prognoz specjalistów.

Ujemne otwarcie i pierwsze godziny handlu za oceanem, mimo niższego niż oczekiwano spadku indeksu Uniwersytetu Michigan, zdopingowało na Starym Kontynencie do działania sprzedających. W efekcie Frankfurt i Paryż przerwały nie widzianą już od lat serię wzrostową, spadając odpowiednio o DAX -0,34 proc. a CAC -0,22 proc. Wybronił się z kolei Londyn, gdzie FTSE zwyżkował o 0,37 proc.