We wtorek na warszawskiej giełdzie doszło do umiarkowanej korekty ostatnich wzrostów. Inwestorzy zdecydowali się na realizację zysków na akcjach najmocniej w ostatnich dniach drożejących spółek. Rynek kończył sesję spadkami wszystkich indeksów. Podobny przebieg miały notowania na innych europejskich giełdach.
GPW rozpoczęła wtorkową sesję od niewielkiej przeceny drożejących ostatnio papierów. Rynek opuszczali inwestorzy, którzy nie wierzyli w kontynuację ostatnich wzrostów. Pierwszy okres dominacji podaży trwał jednak dość krótko. Nie sprzyjały mu sygnały z rynków zagranicznych, gdzie po początkowych spadkach do głosu doszedł popyt, co wiązało się z dobrymi wiadomościami z Niemiec. Okazało się, że wbrew prognozom ekonomistów bezrobocie spadło tam w czerwcu, a nie wzrosło.
Poprawa nastrojów na rynkach zagranicznych pomogła rosnąć GPW. Znów popytem cieszyły się akcje blue chipów. Największe obroty notowano przez całą sesję na papierach Telekomunikacji Polskiej. Ich kurs doszedł do 14,50 zł, najwyższego poziomu od początku grudnia ubiegłego roku. Wyraźnie rosły także ceny papierów Pekao i PKN Orlen. Akcje pierwszej ze spółek osiągnęły kurs 110,50 zł. Po raz ostatni płacono za nie tyle na początku czerwca 2002 roku. Do 22 zł doszedł kurs PKN Orlen. Papiery płockiego koncernu nie osiągnęły tak wysokiej ceny od 17 miesięcy. Wysokie notowania blue chipów przełożyły się na wzrost WIG20 do 1342 pkt. Okazało się dość szybko, że była to maksymalna wartość indeksu tego dnia.
Nastroje na GPW popsuły spadki na giełdach europejskich, które ugięły się pod ciężarem zarówno realizacji zysków, jak i wiadomości o większym niż oczekiwano spadku produkcji przemysłowej w Niemczech. Niepokój wywołały także kontrakty, które wskazywały na słabe otwarcie notowań za oceanem. Inwestorzy zaczęli pozbywać się przede wszystkim tych akcji, na których można było w ostatnich dniach największej zarobić. W dół poszła cena papierów TP SA. W ostatniej fazie sesji ich kurs spadł nawet do 14,05 zł. Podobnie było z papierami Pekao, których cena na zamknięciu wyniosła 106,50 zł. Papiery PKN traciły stosunkowo najmniej. W ostatnich minutach sesji podaż papierów płockiego koncernu wzrosła i jego kurs spadł do 20,90 zł.
Huśtawce nastrojów nie podlegały notowania mniej popularnych do niedawna spółek. Przez całą sesję inwestorzy kupowali akcje BRE Banku. Od końca maja jego kurs nie reagował na poprawę nastrojów na rynku. Zmieniło się to dopiero przy okazji ostatnich wzrostów. Obroty na akcjach banku wzrosły ponad dwukrotnie.
Ponad czterokrotnie wzrosły obroty na akcjach Orbisu. Papiery spółki wyraźnie zdrożały kolejną sesję z rzędu. Od 22 maja, kiedy ich cena rozpoczęła marsz w górę, wartość rynkowa spółki wzrosła o 30 proc.
Inwestorzy nadal kupują akcje Agory. Przez całe wtorkowe notowania kurs spółki utrzymywał się powyżej poziomu ostatniego zamknięcia. Ciekawie zapowiada się środowa sesja, kiedy do obrotu wejdzie 2,5 mln papierów, będących dotąd w rękach pracowników Agory.
MD