Czytasz dzięki

Korona pali się do inwestowania

opublikowano: 30-06-2015, 22:00

Producent świec śni amerykański sen. Dzięki fabryce w USA przychody przekroczą 0,5 mld zł. Czas na rozbudowę w Wieluniu.

Inwestycja w amerykańskim stanie Virginia — 21 mln USD i 170 etatów — jest na półmetku. Korona Candles, największy w Europie producent świec zapachowych i dostawca marek własnych, tzw. private label, m.in. dla firm IKEA czy Walmart, zatrudnia tu 80 osób. Dotychczasowe nakłady sięgnęły 12,5 mln USD. W roku finansowym 2015/16, który zaczyna się 1 lipca — dalsze inwestycje i rekrutacja.

— Zatrudnimy kolejne 50 osób, zainwestujemy 6 mln USD — zapowiada Krzysztof Jabłoński, prezes Korona Candles. Metka „made in USA” to dodatkowy atut dla polskiej spółki. — Zdobyliśmy właśnie nowego klienta w USA, sieć 8 tys. sklepów. Nie mogę jeszcze podać jego nazwy — dodaje Krzysztof Jabłoński. Firmie marzy się pozycja lidera już nie tylko w Europie, ale też na świecie. Jest na dobrej drodze: rynek świec w USA ma wartość 2,9 mld USD wobec 1,6 mld USD w Europie.

Kolejna hala

Rada nadzorcza spółki nie zapomniała o rodzimym Wieluniu, gdzie obok fabryki ma jeszcze 7 ha niewykorzystanego terenu.

— Uchwaliliśmy budowę hali, która razem z maszynami będzie kosztowała 45 mln zł. Wystartujemy z pracami w roku finansowym 2015/16 i wydamy 13,5 mln zł z tej kwoty. Dzięki inwestycji zwiększymy liczbę pracowników z 850 do 900 — mówi Krzysztof Jabłoński.

W ostatnich trzech latach spółka zainwestowała w Wieluniu ponad 50 mln zł.

— Wieluń jest prawdopodobnie najbardziej zaawansowaną technologicznie i zautomatyzowaną fabryką świec na świecie — mówi Krzysztof Jabłoński. Powierzchnia zakładu wynosi 120 tys. mkw., powstaje tu 9 mln sztuk świec dziennie, a pojemność magazynu to ponad 20 tys. europalet. Już w 2013 r., gdy spółka zdecydowała się na budowę bliźniaczej fabryki w USA, zakład w Wieluniu zatrudniał ponad 800 osób i pracował w systemie 24/7.

W drodze po miliard

W roku finansowym 2015/16 na przychody grupy Korona Candles po raz pierwszy złożą się dwa zakłady. W amerykańskim pierwsza linia ruszyła w listopadzie 2014 r., druga w styczniu, a teraz uruchamiana jest trzecia.

— Po raz pierwszy przekroczymy pół miliarda złotych skonsolidowanych przychodów ze sprzedaży — zapowiada Krzysztof Jabłoński. W 2020 r. firma chce mieć 1 mld zł przychodów.

Polski podbój

Korona Candles przejęła w 2014 r. zamkniętą w 2008 r. fabrykę części motoryzacyjnych w stanie Virginia w hrabstwiePulaski i w związku z zapowiedzianą inwestycją dostała od lokalnych władz 3 mln USD zachęt finansowych. Osiem miesięcy później, po kompletnej przebudowie, wyjechała stamtąd pierwsza ciężarówka świec. Pracownicy zakładu w USA byli szkoleni w Wieluniu, a potem, w pierwszych miesiącach działalności zakładu w stanie Virginia, nadzorowani przez polskich pracowników.

Polska spółka rekrutowała m.in. byłych żołnierzy, bo mają paszporty, co w USA nie jest powszechne, są gotowi przebywać kilka miesięcy poza krajem i mają dobre wykształcenie techniczne. W tym samym stanie co Korona zainwestowała inna polska spółka, również dostawca koncernu IKEA: Com.40, producent materacy. Firma zbudowała zakład w 2008 r., a w 2009 r. dostała nagrodę za trzecią pod względem wielkości inwestycję w stanie (36,3 mln USD). Zatrudnia w zakładzie ponad 800 osób. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane