Kosztowne bycie na nie

Janusz Lewandowski
22-06-2007, 00:00

Przegrany spór o definicję wódki ujawnił głębszy problem. Tym razem nie byliśmy w pojedynkę, a jednak nasze racje przegrywały i na koniec usłyszałem od Skandynawa: bez Polaków byłaby szansa. Coś w tym jest. Nie mamy najlepszych notowań w Unii. Wizerunek przekłada się na skuteczność.

Samoizolacja i skłonność do mnożenia konfliktów rodzą koszty. Polska racja stanu to nie tylko pierwiastek. To również pomoc publiczna dla stoczni, polityka wschodnia. Receptą na sukces jest zdolność pozyskiwania sojuszników. To zaś szwankuje.

Dotkliwa byłaby chęć odegrania się finansowego na Polsce jako sprawcy kłopotów. Mam pytanie do koalicji broniącej naród przed germańską dominacją: jaki interes mają Niemcy — główni płatnicy do unijnego budżetu (20 proc.), by finansować kraj, w którym politykę robi się na podgrzewaniu antyniemieckich nastrojów?

Janusz Lewandowski

europoseł Platformy Obywatelskiej

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Janusz Lewandowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Kosztowne bycie na nie