Tegoroczne spotkanie ubezpieczycieli i reasekuratorów w Baden-Baden pokazało, że tym razem zapowiedzi podwyżek stawek reasekuracyjnych nie są gołosłowne. W efekcie wzrosną koszty funkcjonowania towarzystw ubezpieczeniowych, a to doprowadzi do podwyżek cen polis majątkowych, zwłaszcza dla firm.
W ubiegłym tygodniu, jak co roku, w niemieckim kurorcie Baden-Baden odbyło się spotkanie ubezpieczycieli i reasekuratorów. Poświęcone ono było przymiarkom i wstępnym negocjacjom umów reasekuracyjnych na 2002 rok. Decydujący wpływ na atmosferę spotkania miały skutki ataku terrorystycznego na Stany Zjednoczone z 11 września. W jego rezultacie światowa branża ubezpieczeniowa poniosła szacowane nawet na 30 mld USD (ponad 120 mld zł) straty.
Krzysztof Jarmuszczak, prezes Polskiego Towarzystwa Reasekuracyjnego, uważa, że podwyżki stawek są pewne. To skutek strat, które ponieśli reasekuratorzy, którzy teraz ostrożniej podchodzą do przejmowania ryzyk.
— W rezultacie zmniejszyła się podaż na rynku reasekuracyjnym Nie wiadomo jednak, czy wzrost cen wyniesie tylko 20 proc., czy będzie aż dwukrotny — twierdzi Krzysztof Jarmuszczak.
Wzrost stawek reasekuracyjnych musi uderzyć w polskie towarzystwa ubezpieczeniowe. Tym bardziej że niektórzy reasekuratorzy posuwali się w Polsce wręcz do dumpingu. Chodziło oczywiście o zdobycie jak największej części rynku.
Piotr Atamańczyk, dyrektor zarządzający na Polskę General-Cologne Re, w niedawnej rozmowie z „PB” stwierdził, że polityka reasekuratorów była tak liberalna, że niedoszacowanie stawek niektórych programów katastroficznych siegnęło 15-20 proc. Jego zdaniem, w przyszłym roku stawki z pewnością będą wyższe.
— Straty towarzystw reasekuracyjnych z lat ubiegłych sprawiają, że będą oni dążyć do jak najszybszego odbudowania rezerw. Taryfy będą więc kształtowane tak, by umożliwić uzyskanie nie tylko zerowego wyniku technicznego, ale również i zysku — twierdzi Marek Czerski z Swiss Re Advisers Polska.
Wzrost stawek reasekuracyjnych odczują wszystkie towarzystwa.
— Możliwe są dwie reakcje ubezpieczycieli. Pierwsza to podwyżki taryf. Możliwe też, że towarzystwa ograniczą zakres ochrony ubezpieczeniowej przy równoczesnym utrzymaniu cen lub przy ich mniejszym wzroście. Klient nie zawsze potrzebuje tak szerokiego zabezpieczenia, jaką oferują np. polisy all risks — twierdzi Marek Czerski.
Ostateczne skutki podwyżek cen usług reasekuracyjnych na razie trudno oszacować.
— Towarzystwa będą się przyglądać, jakich cen żądają najwięksi reasekuratorzy. W rezultacie podpisywanie nowych umów może przeciągnąć się nawet do lutego — twierdzi Krzysztof Jarmuszczak.
Na polskim rynku działa większość największych na świecie towarzystw reasekuracyjnych. Przedstawicielstwa mają u nas Munich Re, Swiss Re, Transatlantic Re i GeneralCologne Re. Trudno oszacować, w jaki sposób dzielą one między sobą rynek, ponieważ umowy reasekuracyjne nie są ujawniane. Ponadto część reasekuratorów jest zarazem właścicielami polskich ubezpieczycieli (np Munich Re to właściciel grupy Ergo, kontrolującej Hestię).
Obok światowych potęg działa Polskie Towarzystwo Reasekuracyjne. Zdaniem Krzysztofa Jarmuszczaka, podwyżka cen usług reasekuracyjnych może pomóc firmie w poprawie pozycji na rynku. Szef PTR uważa, że ma ono szanse na zdobycie pozycji lidera w świadczeniu usług reasekuracyjnych dla polskich spółek.
Atak terrorystyczny na World Trade Center i straty z lat poprzednich sprawiły, że reasekuratorzy zaostrzyli politykę. Objawia się to w zmniejszeniu podaży usług reasekuracyjnych oraz we wzroście ich cen. Przeciętnie stawki reasekuracji wzrosły około 25 proc. W zależności od jakości portfela i sytuacji ekonomicznej ubezpieczyciela oznacza to, że zapłaci on nawet o 50 proc. więcej za reasekurację w przyszłym roku.
Polski rynek odczuwa też wzrost kosztów reasekuracji. Tradycyjnie występują tutaj problemy z rentownością ubezpieczeń komunikacyjnych, wiec reasekuracja tych ryzyk będzie trudniejsza. W odniesieniu do polskiego rynku reasekuratorzy ostrożnie podchodzili też do ryzyk katastroficznych w związku z ostatnimi powodziami. W rezultacie z pewnością zdrożeje ochrona dużych ryzyk. Nie wiadomo, czy podwyżki obejmą też ubezpieczenia dla klientów indywidualnych.
W poprzednich latach wiele firm wyjeżdżało ze spotkania w Baden-Baden niemal z gotowymi umowami w kieszeni. W tym roku reasekuratorzy zbierali dane na temat sytuacji spółek, a konkretne umowy podpisywane będą dopiero po ich analizie, około połowy listopada.
Kurt Möller, członek zarządu BTUiR Heros i TU Compensa