Kowalski da szansę sztucznej inteligencji

opublikowano: 17-06-2019, 22:00

Roboty odkurzające i technologie dyktowania mejli i esemesów będą hitem — prognozuje GfK Polonia. Na razie urządzeń smart mamy mało, bo… mało o nich wiemy.

2,5 mln gospodarstw domowych kupi roboty odkurzające, a 2,6 mln osób technologie pisania mejli i esemesów za pomocą komend głosowych — wynika z raportu GfK Polonia. Firma ocenia, że na wszystkie urządzenia i technologie wykorzystywane w inteligentnych domach chętnych jest 14,7 mln gospodarstw domowych i 14,1 mln użytkowników.

Raczkujący rynek

— Przyszłość szeroko pojętej kategorii smarthome jest równie świetlana, jak błyskotliwa jest kariera smartfona, który zrewolucjonizował nasze codzienne zwyczaje, wzajemne interakcje, sposób podejmowania decyzji zakupowych oraz kontakt z reklamą i mediami. Udziały wartościowe kategorii smart na rynku chińskim stanowią już 34 proc. — mówi Agnieszka Sora, dyrektor zarządzająca GfK Polonia.

Nie ma takich danych dla Polski, ale eksperci firmy szacują, że udział produktów smart jest śladowy. Z badania GfK Polonia wynika, że najpopularniejsze urządzenie inteligentnego domu, czyli robot odkurzający, ma zaledwie 800 tys. gospodarstw domowych, a smarftony umożliwiające pisanie mejli i esemesów za pomocą komend głosowych — 1,8 mln osób (patrz: grafika).

Język korzyści

— Dziś największą barierą jest niewiedza. 64 proc. respondentów nie zna Asystenta Google’a ani Alexy. Rozwiązania smarthome potrzebują silnego wsparcia komunikacyjnego i edukacji klientów — aż 42 proc. osób zapytanych o konkretne produkty z tego obszaru deklaruje brak zainteresowania. Gdy pytamy o korzyści wynikające z użytkowania konkretnych technologii smarthome (bez odnoszenia się do produktów), wskaźnik niezainteresowanych spada do 26 proc., co świadczy, że klienci rozumieją lepiej język korzyści niż język technologii — mówi Marcelin Matusiak, partner ds. strategicznych rozwiązań w GfK Polonia.

Jak mówić językiem korzyści?

— Przedstawiciel firmy Grenton, integratora systemów, mówi klientom, że zamontowanie włącznika do podnoszenia i opuszczania rolet pozwala zaoszczędzić 60 godzin w 10 lat. Czas spędzany na bezsensownej czynności można by wykorzystać np. do nauki języka obcego. Przy okazji automatyka pozwala dostosować użytkowanie rolet do wschodów i zachodów słońca itd. — mówi Marcelin Matusiak.

Prekursorami innowacji smarthome w Polsce są deweloperzy.

— Chcąc się wyróżnić, wyposażają mieszkania w automatykę. Jednak nowych mieszkań przybywa rocznie ok. 150 tys., podczas gdy istniejących jest 5,6 mln. Ludzie często obawiają się, że automatyzacja wymaga kucia ścian, ale tak nie jest, bo istnieją systemy radiowe — mówi partner w GfK Polonia.

Młodzi bogaci miastowi

Raport dzieli produkty i rozwiązania smarthome na cztery generacje. W pierwszej są powszechnie stosowane urządzenia służące do komunikacji lub pozwalające na manualne programowanie urządzeń domowych: smart TV, smartfon, smartwatch, programatory oświetlenia, ogrzewania czy klimatyzacji. Stosuje je ponad 70 proc. osób z dochodami przekraczającymi 4 tys. zł miesięcznie, mieszkających w dużych miastach i w wieku 15-49 lat. Najmniej ich użytkowników jest wśród osób z dochodami do 1500 zł i osób powyżej sześćdziesiątki.

Druga generacja to urządzenia, którymi można zarządzać z poziomu aplikacji, ale nie komunikujące się ze sobą, jak aplikacje umożliwiające zdalne uruchomienie robota odkurzającego, pralki czy kamer, sprzęt RTV/AGD wysyłający na smartfona informację o potrzebnym serwisie czy podgląd przez smartfona zawartości lodówki. Ma je kilka-kilkanaście procent Polaków.

Urządzeniami trzeciej generacji można zarządzać komendami głosowymi, a te komunikują się między sobą — to np. interfejs głosowy dla urządzeń w całym domu czy pisanie mejli i esemesów za pomocą komend głosowych.

Urządzenia czwartej generacji, których użytkownicy stanowią kilka procent Polaków, wykorzystują algorytmy sztucznej inteligencji przewidujące potrzeby i zachowania użytkownika, uczące się jego nawyków i optymalizujące efekty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy