Kraje „piętnastki” powinny zwiększyć wydajność pracy oraz poziom zatrudnienia, aby nie pozostać w tyle za USA.
Państwa z Unii Europejskiej powinny zwrócić szczególną uwagę na wzrost wydajności pracy i podnieść poziom zatrudnienia, jeśli chcą konkurować ze Stanami Zjednoczonymi. Nie obędzie się także bez inwestycji w technologie informatyczne i komunikacyjne — wynika z raportu o konkurencyjności za 2003 r., opublikowanego przez Komisję Europejską.
W ciągu ostatnich siedmiu lat różnica wzrostu wydajności między jedną osobą zatrudnioną w USA a pracownikiem z kraju UE wyniosła 9 proc.
Spadek poziomu wydajności przypadający na jedną godzinę pracy w krajach Unii, w połączeniu ze skurczeniem się czasu pracy w ciągu ostatnich trzydziestu lat, nie sprzyjają ożywieniu gospodarki i podwyższaniu poziomu życia obywateli — czytamy w raporcie.
Trzeba inwestować
Unijne firmy z sektora MSP wciąż za mało inwestują w rozwój nowoczesnych technologii w porównaniu z amerykańskimi przedsiębiorstwami. A takie właśnie firmy w znacznym stopniu przyczyniają się do wzrostu produktywności za oceanem, generując jednocześnie wzrost zatrudnienia. Tylko cztery państwa: Szwecja, Niemcy, Finlandia i Holandia wydają na wdrożenie nowoczesnych technologii środki porównywalne z tymi, jakie wykładają amerykańskie przedsiębiorstwa.
Nie jest tak źle
Są też krzepiące informacje. Kraje Unii dorównują USA w takich obszarach jak zasoby ludzkie, przepływ informacji czy technologie telekomunikacyjne. Jednak zapóźnienia w innych obszarach takich jak rynki finansowe czy innowacje sięgają nawet pięciu lat.



