Kredyt do zwrotu, i to bez kosztów

Trzy miesiące darmowego kredytu i tyle samo czasu na zastanowienie się, czy dług jest potrzebny. Startuje kampania Idei.

Banki często traktują małych przedsiębiorców po macoszemu. Nie chronią go prawa konsumenta, nie ma też przywilejów, które dostają duże firmy. Idea Bank idzie pod prąd takim standardom. W przyszłym tygodniu rusza z kampanią Idea Wolności, Świadomy Wybór, w ramach której będzie przekonywać, że mikrofirma „zawieszona”między klientem detalicznym, a korporacją powinna mieć przynajmniej prawo do rezygnacji z produktu finansowego.

Czas na przemyślenie

Wyszukane hasło można by sprowadzić do krótkiego komunikatu, że bank oferuje darmowe finansowanie, jednak jego szef przekonuje, że kryje się za nim głębsza filozofia.

— Klient detaliczny może w ciągu 14 dni od podpisania umowy praktycznie bez kosztów zrezygnować z kredytu. Ma miesiąc, żeby oddać odkurzacz, z którego zrezygnował.Taką możliwość daje mu prawo. Natomiast gdyby to firma kupiła sprzęt na fakturę, o zwrocie może zapomnieć. Za wcześniejszą spłatę kredytu też musi zapłacić wysoką prowizję — mówi Jarosław Augustyniak, prezes banku.

Zdarza się, że przedsiębiorca bierze finansowanie, bo uważa, że jest mu w danej chwili potrzebne (np. kredyt obrotowy, bo kontrahent nie zapłacił faktury). Klient jednak płaci i pieniądze z banku okazują się zbyteczne, a przedsiębiorca zostaje z niepotrzebnym zadłużeniem. Jarosław Augustyniak uważa, że często małe firmy

zaciągają zobowiązania nieodpowiednie do potrzeb. Bank przeprowadził badania wśród 300 przedsiębiorców, które pokazały, że 12 proc. z nich wzięło pochopnie kredyt. Prawie co piąty ankietowany przyznał, że kupiony produkt finansowy już w momencie spisywania umowy lub wkrótce potem okazał się niepotrzebny. — W dużej firmie zawsze jest dział finansowy lub dyrektor finansowy, profesjonalnie przygotowany do weryfikacji oferty bankowej. Mali przedsiębiorcy nie mają takiego przygotowania i czasem podejmują niewłaściwe decyzje finansowe.A kiedy podpiszą umowę — klamka zapadła — mówi Jarosław Augustyniak.

Trzy produkty

W ramach kampanii Idea Wolności bank oferuje klientom trzy miesiące darmowego kredytu. Tyle czasu ma przedsiębiorca na podjęcie decyzji, czy chce skorzystać z finansowania. Jeśli uzna, że nie, może rozwiązać umowę i oddać pieniądze bez odsetek, prowizji czy innych kosztów. W ramach „świadomego wyboru” można zaciągnąć kredyt obrotowy do 50 tys. zł, debet do 25 tys. zł oraz dostać kartę kredytową

z limitem 10 tys. zł (tu termin zwrotu wynosi 6 miesięcy). Nie wiadomo, jak długo potrwa promocja, choć Jarosław Augustyniak przekonuje, że nie jest to czasowa oferta. Trudno jednak zakładać, że bank na zawsze da klientom praktycznie darmowe finansowanie.

— Nie traktujemy oferty w kategoriach promocji. Wszystko zależy od rynku, który czasem nie kupuje nawet bardzo dobrych pomysłów. Na razie mamy w ofercie trzy produkty objęte gwarancją zwrotu. Jeśli to zadziała, rozszerzymy ofertę na produkty inwestycyjne — zapowiada szef Idei.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Kredyt do zwrotu, i to bez kosztów