Położenie i rodzaj wynajmowanej powierzchni w centrach handlowych muszą być dostosowane do klientów.
— Najemca musi przede wszystkim wiedzieć, kto jest jego klientem. Ktoś, kto ma niszową (np. cenowo) markę, nie znajdzie nabywcy w galerii handlowej przy hipermarkecie. Taki klient pojawi się za to w galerii w kompleksowym centrum handlowym. Warto jednak wiedzieć, że np. nie lokujemy sklepu z obuwiem sportowym ze średniej półki między butikami z najwyższej półki cenowej — tłumaczy Agnieszka Olszewska z działu powierzchni handlowej Cushman & Wakefield Healey & Baker.
A jeśli nie znajdziemy w interesującej nas galerii odpowiedniego miejsca?
— Co roku w centrach zmienia się około 3 proc. najemców. Warto poczekać, aż zwolni się odpowiedni lokal, a nie wchodzić w miejsce, gdzie nasz klient nie przyjdzie — podkreśla Agnieszka Olszewska.
Wizytówka sklepu
Dobry wybór miejsca, w którym otwarty zostanie sklep, to dopiero początek. Trzeba umieć przyciągnąć klientów ciekawą witryną i zatrzymać tych, którzy przechodzą obok. I stale zaskakiwać nabywców wymianami dekoracji wystawy.
— Zmieniają się standardy wykończenia wnętrz i sposoby prezentacji produktów. Sklepy powstałe w nowo otwartych centrach handlowych są nowocześniejsze i bardziej atrakcyjne niż starsze placówki. Dobrze wykonana przebudowa sklepu może podnieść obroty nawet o 30 proc. Radziłbym także eksponować logo i budować wokół marki grupę lojalnych klientów. Cykl życia marki ma określoną długość, dlatego powinniśmy być elastyczni. Jeśli oferowany przez nas asortyment przestaje wystarczać klientom, rozwiązaniem jest stworzenie nowego brandu — mówi Janusz Stupkiewicz, dyrektor stołecznej Galerii Mokotów.
Wózki i stragany
Wejście do centrum handlowego to niekoniecznie wynajem sklepu. Można sprawdzić swoje siły, wynajmując czasowe stoiska handlowe: ruchome (tzw. wózki) lub stacjonarne. Artykuły sprzedawane w taki sposób to głównie produkty sezonowe (np. zimą ozdoby choinkowe, rękawiczki, kosmetyki na narty, gogle, a latem kapelusze czy okulary słoneczne), telefony komórkowe i akcesoria do nich, ozdoby, kosmetyki, słodycze i inne „produkty impulsowe” oraz stoiska, gdzie pakuje się prezenty. Takie punkty handlowe zajmują od 2 do 20 mkw. Przeważnie zawiera się na nie umowy krótkoterminowe.
— Najczęściej są roczne, ale zdarzają się także miesięczne (np. podczas świąt Bożego Narodzenia lub walentynek) czy kwartalne —z możliwością przedłużenia. To pozwala sprawdzić najemcy, czy jego oferta jest atrakcyjna dla klientów — zauważa Agnieszka Olszewska z C&W H&B.