Król stali chce mieć nową hutę

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2007-10-29 00:00

Minimum pół miliarda będzie kosztować nowy pomysł przedsiębiorcy. O pieniądze poprosi inwestorów.

Przemysław Sztuczkowski wprowadzi na parkiet nie jeden, ale dwa Złomreksy

Minimum pół miliarda będzie kosztować nowy pomysł przedsiębiorcy. O pieniądze poprosi inwestorów.

Złomrex, zbudowany przez Przemysława Sztuczkowskiego, kojarzy się przede wszystkim z dystrybucją stali. Ale to także firma zajmująca się produkcją wyrobów stalowych i żelazostopów. Wkrótce produktowy wachlarz rozwinie się, bo firma zamierza zbudować nową hutę. Pieniędzy poszuka na giełdzie.

Skok do strefy

O tym, że na parkiecie ma zadebiutować część dystrybucyjna, już wiadomo. Nowością jest to, że będzie na nim notowana także część produkcyjna i surowcowa.

— Wprowadzimy na giełdę sam Złomrex. Przygotowujemy prospekt emisyjny i mamy nadzieję na debiut w przyszłym roku — mówi prezes Sztuczkowski.

Złomrex wejdzie na giełdę, by zdobyć kapitał właśnie na budowę nowej huty. Ile? Tego jeszcze nie wiadomo.

— Jeśli chodzi o potencjalne akwizycje, do kupienia pozostała tylko Huta Łabędy, którą oczywiście jesteśmy zainteresowani. Niemniej prowadzimy już rozmowy z firmami, które zajmują się budową zakładów hutniczych i dostawą instalacji. Do końca roku wybierzemy partnera — informuje prezes.

Zakład ma powstać w specjalnej strefie ekonomicznej — na Śląsku albo w okolicach Mielca czy Stalowej Woli.

— Rozważamy te lokalizacje ze względu na dostępność kadry — twierdzi Przemysław Sztuczkowski.

Ile może kosztować budowa zakładu?

— W podstawowej wersji około 150 mln EUR (550 mln zł), a bardzo nowoczesny zakład może pochłonąć nawet 200-300 mln EUR (740 mln zł-1,1 mld zł) — szacuje prezes.

Oczywiście projekt ma być finansowany nie tylko dzięki giełdzie, ale także z obligacji i kredytów. Huta ma produkować około 1 mln ton wyrobów stalowych — kształtowników, płaskowników — używanych w budownictwie. To oznacza, że byłby to średniej wielkości zakład — mniejszy od hut Mittala, ale większy od Zawiercia czy Celsy (choć wszystkie trzy działają w zupełnie innych segmentach produkcyjnych). Realizacja projektu potrwa trzy lata. Złomrex zdąży więc z dostawami przed EURO 2012.

Przygotowanie do bessy

Nowy zakład ma powstać, by zaopatrywać nie tylko rynek polski, ale także innych krajów regionu.

— Inwestycja w nowoczesną hutę to także element naszej strategii, która pozwoli przygotować się do czasów, kiedy zakończy się hossa. W naszych zakładach maszyny i instalacje starzeją się. Kiedy skończy się dobra koniunktura, część starych linii będziemy wygaszać i zastępować dostawami nowoczesnych, wysoko przetworzonych wyrobów z nowego zakładu — konkluduje Przemysław Sztuczkowski.

Dystrybucja na akwizycje

Najpierw jednak na parkiecie zadebiutuje dystrybucyjna część Złomreksu, czyli Złomrex Steel Services (ZSS).

— Już wnieśliśmy do firmy aktywa austriackiej sieci Voest Alpine Stahlhandel i Stalexportu. Kolejnym etapem będzie debiut ZSS i połączenie z naszą giełdową firmą — Centrostal Gdańsk — dodaje prezes.

Szacuje, że kapitalizacja dystrybucyjnych aktywów grupy sięgnie 1,2-1,3 mld zł. Po upublicznieniu planowana jest emisja na rozbudowę sieci dystrybucyjnej.

— Prowadzimy rozmowy z firmami z Francji, Czech i Rumunii. Wielkość przyszłej emisji zależy od tego, które akwizycje uda się nam zrealizować. Sfinalizujemy zresztą nasze transakcje nie tylko wpływami z emisji, ale także z kredytów czy emisji obligacji — tłumaczy Przemysław Sztuczkowski.

Po giełdowym debiucie do Złomreksu będzie należeć ponad 80 proc. akcji ZSS. Po kolejnych emisjach udział będzie spadać, jednak pakiet większościowy pozostanie w spółce z podczęstochowskiego Poraja.

Perełki w koronie

- Spółki produkcyjne Złomreksu*

Ferrostal Łabędy koło Gliwic — produkcja stali i prętów, np. dla budownictwa

Huta Stali Jakościowych

w Stalowej Woli — wytwarzanie stali i prętów dla motoryzacji, hutnictwa, górnictwa, kolejnictwa czy lotnictwa

Walcownia Blach w Stalowej Woli — produkcja blach ze stali węglowej i specjalnej dla przemysłu ciężkiego

*wybrane spółki, Źródło: firma

okiem analityka

Marcin Sójka

analityk PKO BP

Obawiam się, że Złomrex przeinwestuje

Wprowadzenie na giełdę części produkcyjnej i plan budowy nowej huty to ryzykowny krok. W przyszłym roku wzrosną koszty energii, co ma olbrzymie znaczenie dla firm hutniczych. Opublikowane niedawno informacje dotyczące produkcji budowlano-montażowej także nie są zbyt optymistyczne. Niedawno został obniżony rating obligacji Złomreksu. Myślę, że obligatariusze będą uważnie obserwować działania tej spółki. Obawiam się, że Złomrex może przeinwestować.

Katarzyna Kapczyńska

Możesz zainteresować się również: