MSP dokapitalizuje Polski Cukier resztówkami 28 cukrowni. Grupa dostanie 31,5 mln zł. Za mało.
Zgodnie z zapowiedziami, ale później niż planowano, Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) podwyższy kapitał KSC akcjami kontrolowanymi przez Skarb Państwa w prywatnych cukrowniach. Resztówki 28 zakładów wyceniono na niewiele ponad 31,5 mln zł. Po przeprowadzeniu operacji kapitał KSC wzrośnie do 838,7 mln zł.
WZA zdecyduje o podwyższeniu kapitału jutro.
— Te środki nie mają większego znaczenia dla losów spółki. Większe będzie miało ograniczenie kosztów i koncentracja produkcji w mniejszej grupie cukrowni. Zgodnie z planem, za 2 lata spółka może odzyskać rentowność — uważa Stanisław Kalemba z sejmowej Komisji Rolnictwa.
KSC dostanie znacznie mniej niż oczekiwała i niż potrzebuje.
W dodatku MSP stawia warunek przekazania kapitału.
— Dokapitalizowanie zostanie przeprowadzone dopiero wówczas, kiedy rozpoczniemy realizację programu restrukturyzacji — wyjaśnia Łukasz Wróblewski, rzecznik KSC.
Spółka liczy też na dodatkowe środki — akcje innych spółek państwowych, a także wsparcie w gotówce. MSP rozważa taką opcję. W drugim etapie możliwe jest dokapitalizowanie KSC gotówką z funduszu restrukturyzacyjnego.
Zdaniem posłów z sejmowej komisji skarbu, wysokość dokapitalizowania powinna być co najmniej równa kosztom restrukturyzacji zatrudnienia (124 mln zł).
KSC liczy, że więcej niż z dokapitalizowania resztówkami dostanie z ich sprzedaży większościowym udziałowcom cukrowni.
— Niewykluczone, że inwestorzy się zainteresują tymi akcjami, ale wszystko zależy od ceny — mówi Adam Koziołek z niemieckiej grupy Nordzucker.




