Krótszy tydzień pracy coraz bliżej

Dorota ZawiślińskaDorota Zawiślińska
opublikowano: 2022-10-10 20:00

Coraz więcej pracowników narzeka na wypalenie zawodowe, stres i przemęczenie. Czy ustawa skracająca czas pracy rozwiąże te problemy?

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Jakie rozwiązania przewiduje projekt ustawy złożony w Sejmie przez posłów Lewicy
  • Z czym borykają się pracownicy
  • Jakie są obawy pracodawców
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Projekt ustawy zakładający zmniejszenie tygodniowego wymiaru etatu z 40 do 35 godzin jest już w Sejmie. Złożyli go posłowie partii Razem. Proponowane rozwiązanie nie przewiduje ograniczeń w sposobach organizacji czasu pracy w okresie rozliczeniowym. Ponadto projekt umożliwia wprowadzenie systemu świadczenia obowiązków zawodowych w trzech ośmiogodzinnych zmianach. Zgodnie z przyszłą ustawą, skrócenie norm czasu pracy nie spowoduje zmian w wysokości wynagrodzenia. To oznacza, że pensja pracownika nie będzie niższa od dotychczas otrzymywanej.

Celem projektu – jak podkreślają jego autorzy – jest poprawa stanu zdrowia Polaków i zapobieganie wypaleniu zawodowemu. Pracownicy mają mieć więcej czasu na odpoczynek i aktywność fizyczną. Autorzy projektu spodziewają się, że dzięki nowym rozwiązaniom wydajność pracy wzrośnie.

– Według danych OECD Polacy pracują przeciętnie 1830 godzin w ciągu roku. To stanowi szósty najwyższy wynik wśród wszystkich państw OECD i drugi najwyższy w rankingu państw europejskich. Natomiast z dostępnych danych, m.in. ZUS, WHO, NFZ i GUS wynika, że średnio pięć godzin i 43 minuty pracy przepada w tygodniu przez kiepski nastrój pracownika – mówi Marek Błądek, trener w firmie doradczej W&W Consulting.

Eksperci W&W Consulting zwracają uwagę, że rozwiązanie dotyczące skrócenia czasu pracy może być dużym utrudnieniem dla pracodawców, bo będą ponosili dotychczasowe koszty wynagrodzeń. Ponadto mogą oni obawiać się spadku rentowności biznesu i trudności związanych z koniecznością szybszego wykonywania niektórych zadań przez pracowników. A to – zdaniem ekspertów – może przyczynić do wyższych wskaźników wypadkowości.

Magdalena Włastowska, ekspert ds. BHP w firmie doradczej W&W Consulting, podaje przykład operatora wózka widłowego.

– Przewozi on towar z jednej części hali do drugiej. Skrócenie jego czasu pracy będzie wiązać się z koniecznością zwiększenia tempa wykonywania obowiązków służbowych. Może to skutkować ryzykiem wypadku – ubolewa Magdalena Włastowska.

Weź udział w konferencji online “Komunikacja menedżerska”, 24 listopada >>

Możesz zainteresować się również: