Krzykacze potrafią zagłuszyć głos rozsądku

opublikowano: 21-02-2019, 22:00

Aby sprawnie negocjować, trzeba mieć doświadczenie, którego nie da się nabyć w ciągu roku, dwóch czy trzech lat — mówi w podcaście „Puls Biznesu do słuchania” Andrzej Józefczyk, wiceprzewodniczący związku zawodowego Kadra pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej

„PB”: Związki zawodowe w JSW są dość nietypowe pod względem sposobu działania. Przystały np. na obniżkę wynagrodzeń, gdy firma była w trudnej sytuacji.

Andrzej Józefczyk: Czy nasz związek jest nietypowy? Ja bym powiedział, że działania naszego związku są typowe dla działalności odpowiedzialnej organizacji związkowej, która ma na celu obronę miejsc pracy, interesów pracowniczych i myślenie o przyszłości zakładu pracy. W 2015 r. stanęliśmy przed dużym dylematem, czy jako jedna z trzech reprezentatywnych organizacji związkowych podpisać porozumienie, które na trzy lata zawiesi pewne składniki płacowe, czyli 14. pensję i deputat węglowy, i w ten sposób uratować JSW przed bankructwem, czy zachować się bardziej radykalnie, nic nie podpisywać i zobaczyć, co się wydarzy. Jako odpowiedzialny związek zawodowy staliśmy na stanowisku, że nie możemy dopuścić do tego, aby banki, czyli nasi wierzyciele, w których mieliśmy 1,5 mld zł długu, decydowały o tym, co się stanie z poszczególnymi kopalniami, bo niektóre z nich były zastawione pod ten kredyt. Mogłoby się okazać, że nie podpisując porozumienia, skazalibyśmy JSW na rozczłonkowanie.

Takie działanie może jednak nie spodobać członkom innych związków zawodowych, w innych firmach.

Tak. Model działania większości związków zawodowych to model siłowy. Przejęty z Zachodu, np. z Francji, lub taki, który pamiętamy jeszcze z poprzednich czasów: wywożenie na taczkach, burdy i inne działania siłowe. My też w JSW przechodziliśmy ewolucję. Pamiętam czasy, kiedy przeprowadzaliśmy referenda strajkowe, akcje ostrzegawcze, a nawet kilkunastodniowe strajki, np. w lutym 2015 r. Wtedy skończyło się tym, że policja strzelała do górników, którzy pikietowali pod JSW. Przeszliśmy pewną drogę, wyciągnęliśmy wnioski, zobaczyliśmy, jakich mamy partnerów po drugiej stronie, zmierzyliśmy siły na zamiary i doszliśmy do wniosku, że jedynym możliwym zamiarem jest szukanie kompromisu.

Związkowcy z JSW podjęli się też znalezienia inwestora dla kopani Krupiński.

Koledzy z Solidarności zaczęli poszukiwania inwestora, ponieważ kilkakrotnie słyszeliśmy, że jak będzie inwestor, kopalnia dostanie swoją szansę. Obserwowałem to z boku i uważam, że to były właściwe działania, ponieważ jako związki zawodowe mamy obowiązek dbać o miejsca pracy. Jeżeli jesteśmy przekonani, że jakiś zakład może funkcjonować, to powinniśmy pomagać, zarówno pracownikom, jak też pracodawcy, żeby wspólnie udało się utrzymać produkcję lub prowadzić działania naprawcze. Inwestora udało się znaleźć, ale nie spotkało się to z przychylnością właściciela.

Co poradziłby pan związkowcom, żeby załogi ich firm dobrze żyły ze swoimi pracodawcami?

Na bazie swojego doświadczenia, a jestem pracownikiem z dużym stażem, mogę powiedzieć, że do sprawnego działania i negocjowania jest potrzebne doświadczenie. Nie da się go nabyć w ciągu roku, dwóch czy trzech lat. Tymczasem wielu działaczy, szczególnie z bardzo wojowniczych organizacji związkowych funkcjonujących w JSW, to są młodzi chłopcy. Niektórzy z nich pracują cztery, pięć lat, niektórzy raptem dwa lata. Zostali wybrani przewodniczącymi organizacji i wydaje im się, że wszystko jest bardzo proste, oni mają rację, mogą wysuwać żądania, które powinny być spełnione. W działalności związkowej, tak samo jak w życiu prywatnym czy zawodowym, ważna jest umiejętność poszukiwania kompromisu, a nabywa się ją dzięki latom pracy. Mniejsze lub większe porażki uczą pokory, a pewna pokora też jest potrzebna. Czasami paru krzykaczy potrafi zagłuszyć głos rozsądku. Niezadowoleni są zawsze słyszalni, zadowoleni najczęściej nie zabierają głosu. Trzeba z ludźmi rozmawiać. To jest recepta na to, by podejmować racjonalne decyzje.

e4037212-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
Newsletter autorski Bartłomieja Mayera
ZAPISZ MNIE
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
autor: Bartłomiej Mayer
Wysyłany raz w tygodniu
Bartłomiej Mayer
Autorski przegląd informacji gospodarczych z krajów Europy Środkowej: Ukrainy, Białorusi, Czech, Słowacji i Węgier.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu