Książę Karol na emeryturze

opublikowano: 15-11-2013, 00:00

Brytyjski książę Karol, najdłużej czekający na urzędowanie brytyjski następca tronu, skończył 65 lat.

Według brytyjskiego prawa, osiągnął więc wiek emerytalny i przysługuje mu 110 GBP tygodniowo z funduszu emerytalnego, na którą zasłużył służbą w Królewskiej Marynarce Wojennej.

 Książę zrzekł się tego uposażenia, przekazując je na cele charytatywne wspierające osoby w podeszłym wieku. Nie powinien jednak tego braku zbytnio odczuć, skoro — według najnowszych wyliczeń brytyjskich mediów — i tak zarabia miesięcznie średnio 2,4 mln GBP z tytułu zarządzania Księstwem Kornwalii. Znajdujące się w południowo-zachodniej Anglii grunty o powierzchni 55 tys. ha nie dość, że są wiele warte, to dla właściciela, czyli zawsze najstarszego syna brytyjskiego monarchy, stanowią żyłę złota.

Książę zarabia na wynajmie luksusowych posiadłości, opłatach za użytkowanie gruntów, na farmach rolniczych, elektrowni ekologicznej i boiskach do krykieta.

„Guardian” wyliczył, że może to być nawet 28,8 mln GBP rocznie, a łączny majątek najstarszego syna królowej Elżbiety jest wart około 763 mln GBP. Książę nie może jednak spać spokojnie. Jego dochodami zainteresowała się brytyjska komisja parlamentarna ds. finansów publicznych, domagając się m.in. większej transparentności dokonywanych przez niego transakcji.

Zgodnie z tradycją, pierwszy następca tronu nie musi płacić podatków od zysków generowanych przez Księstwo Kornwalii, bo nie ma ono osobowości prawnej.

Książę dobrowolnie opłaca jedynie podatek PIT, a jest zwolniony od podatku od zysków kapitałowych oraz z CIT, którymi byłby objęty, gdyby Kornwalia miała status „korporacji”. Według komisji, to przykład nieuczciwej konkurencji, bo w rzeczywistości Kornwalia prowadzi działalność komercyjną.

Mimo to książę prywatnie chwali swój najdłuższy w historii brytyjskiej monarchii czas oczekiwania na objęcie tronu (63 lata) i względną swobodę, jaką mu to daje. — Dzięki temu nie musi tak zważać na słowa i czyny, jakby musiał, gdyby był królem — mówi Joe Little z miesięcznika „Majesty”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu