Państwo musi choć w części finansować badania archeologiczne przy zabytkach — uznał Trybunał Konstytucyjny.
Ustawa o ochronie zabytków mówi, że osoba fizyczna lub prawna, chcąca prowadzić prace budowlane przy zabytku, ma sfinansować poprzedzające je badania archeologiczne. Zdaniem rzecznika praw obywatelskich (RPO), państwo przerzuca finansowanie ochrony dziedzictwa na obywatela, a sam przepis nadmiernie ogranicza prawo własności.
— RPO znany jest przypadek, gdy w trakcie budowy domu na działce odkopano zabytek. Dom był już prawie skończony, brakowało przyłączy infrastruktury. Ale bez sfinansowania prac archeologicznych wartych 70 tys. zł inwestor nie mógł zakończyć prac wartych 20 tys. zł — mówił Dariusz Chaciński z biura RPO.
Trybunał zgodził się, że przepis godzi w zasadę proporcjonalności. Uznał, że przynajmniej część z kosztów powinno pokrywać państwo.
— Kwestia współuczestnictwa państwa wymaga jednak dalszych rozwiązań — podkreślił sędzia Jerzy Ciemniewski.
Dlatego przepis straci moc po osiemnastu miesiącach od opublikowania orzeczenia w Dzienniku Ustaw.