Jeden z wiceprezesów złożył votum separatum wobec planów banku
Drugie podejście i falstart. Rada nadzorcza PKO BP otrzymała poprawioną wersję strategii, która nie jest celem całego zarządu.
Kiedy w maju rada nadzorcza ogłosiła nazwisko nowego szefa PKO BP, zapowiedziała, że jednym z najważniejszych zadań prezesa elekta będzie spisanie nowej strategii banku. Wybrany na to stanowisko Jerzy Pruski szybko zabrał się do pracy, nie czekając nawet na skompletowanie zarządu.
Obsada wszystkich najważniejszych stanowisk w PKO BP rozciągnęła się na kilka miesięcy, ponieważ część menedżerów musiała odczekać na uwolnienie od zakazu konkurencji, ograniczającego im swobodę podejmowania pracy. I tak: w lipcu do zespołu dołączył piąty członek zarządu, a szósty trafi do banku dopiero we wrześniu.
Nie ma zgody
Nie oglądając się na kadrowe braki, zarząd w czteroosobowym składzie napisał strategię i jeszcze w czerwcu przesłał radzie nadzorczej. Jak już pisaliśmy kilka tygodni temu, nowa wizja banku nie zyskała uznania tego gremium. Na początku lipca rada zwróciła dokument do banku z licznymi poprawkami. Już w połowie miesiąca otrzymała kolejną, zmodyfikowaną wersję.
I tym razem nie można powiedzieć, że jest to strategia całego zarządu. Nie tylko ze względu na jeden wakat w kierownictwie. Z naszych informacji wynika, że wśród najważniejszych menedżerów PKO BP nie ma zgody, w jakim kierunku powinien zmierzać bank i jakie cele sobie stawiać. Różnice są na tyle istotne, że pod dokumentem przesłanym radzie nie wszyscy członkowie zarządu złożyli podpisy. Jak dowiedzieliśmy się z dwóch niezależnych źródeł, podczas głosowania padł jeden głos przeciw.
— Nie potwierdzam i nie zaprzeczam — mówi Krzysztof Gacek, rzecznik PKO BP.
Mimo to strategia została przedłożona radzie , która, jak wynika z naszych ustaleń, raczej nie zajmie się nią na dzisiejszym posiedzeniu, lecz dopiero w połowie września.
Ważenie ryzyka
Czy brak jednomyślności w zarządzie PKO BP będzie mieć wpływ na ocenę planów rozwoju banku? Wczoraj nie udało nam się skontaktować z Marzeną Piszczek, przewodniczącą rady, i uzyskać komentarz w tej sprawie.
Nieoficjalnie zapoznaliśmy się natomiast z niektórymi założeniami nowej strategii. Kładzie ona duży nacisk na szacowanie ryzyka, nie tylko ze względu na napięcia na rynkach finansowych. Przy odpowiednich systemach skoringowych i posiadanej ogromnej bazie klientów bank może znacznie swobodniej niż konkurenci poruszać się na wysokomarżowym rynku consumer finance. To ma być jedna z najważniejszych przewag konkurencyjnych PKO BP.
W dokumencie nie znalazły się natomiast żadne elementy opisanego kilka tygodni temu przez „Puls Biznesu” pomysłu na rebranding i zmianę nazwy PKO BP na Bank Polski.
— Strategia jest na tyle ogólna, że nie zajmuje się takimi szczegółami, jak zmiana nazwy i rebranding. Zarząd zapoznał się z propozycją i uznał, że wymaga ona dokładnej analizy. A na to potrzeba czasu — mówi proszący o anonimowość pracownik PKO BP.
Eugeniusz Twaróg